
Musimy się przyznać do pewnej, nieco wstydliwej przypadłości. Może nie jest to nic strasznego, pewnie nic, co wykluczyłoby nas poza nawias dobrego towarzystwa, a już na pewno nic, co naraziłoby nas na sankcje, jakie mogą grozić na przykład za jazdę 200 km na godzinę pod prąd po ulicach zatłoczonego miasta. Zresztą, wydaje się, że również i w tym przypadku, choć trudno to zrozumieć, winowajcę także chyba nic złego nie spotka. Nie, nasza mała przypadłość grozi co najwyżej nerwowym uniesieniem brwi jakiegoś wymagającego master szefa kuchni, czy pogrożeniem palcem przez dobrotliwego dziadka – „przed wojną, panie, coś takiego nie do pomyślenia”. My po prostu lubimy wylizywać.
Składniki:
½ kg mąki
Oliwa
Słoiczek kaparów
Czarne oliwki drylowane
Pomidorki koktajlowe
Świeży posiekany rozmaryn – 1 łyżka
Miód, gruba sól morska
