
Do kurek mamy stosunek bardzo osobisty, bo towarzyszą nam właściwie od dziecka. Wiele lat temu ojciec wmówił małemu jeszcze wtedy synowi, że jest mistrzem zbierania tych małych, chrupiących grzybków. Czy był to spryt wynikający z odrobiny lenistwa (co tu ukrywać zbieranie kurek mozolne jest i wymaga często prawie pełzania po leśnej ściółce), czy może objaw nieudawanej ojcowskiej dumy, nie sposób dziś już rozstrzygnąć. Jednak osiągnięte w szczenięcym wieku umiejętności procentują do dzisiaj i trzeba wyjątkowo zmyślnej kurki, żeby nie trafiła do naszego koszyka – tam gdzie w końcu jej miejsce.
½ kg kurek
6-7 szalotek
2 łyżki masła
200 ml śmietany 30%
1 kieliszek białego wina
½ szklanki startego dojrzewającego sera owczego
Garść posiekanej natki pietruszki
Sól, pieprz do smaku
