Po naszym biszkoptowym z rabarbarem zostało już tylko wspomnienie. Jak to jest z tymi ciastami? Człowiek się siatek z zakupami nanosi, urobi się po łokcie, a ledwie wyjmie ciasto z piekarnika, ledwie przestygnie ono na tyle, aby warg nie parzyło, a na talerzu zostają już tylko smętne resztki, albo i to nie. Znużony pieczeniem autorka lub autor nabiera ochoty na kawałek swego wypieku, a po cieście zostało tylko wspomnienie, kilka okruszków, co więcej nie wiem – żeby strawestować słowa znanej piosenki.

REKLAMA
I nawet człowiek nie może się odezwać, wydać z ust westchnienia skargi, bo zaraz mu powiedzą, że jak ciasto zjedzone, to znaczy, że dobre było, że powinien być zadowolony, że smakowało, że brak ciasta jest najlepszym komplementem dla jego autora, bo gdyby długo leżało, znaczyłoby to, że nie wyszło. W takim myśleniu – nie da się ukryć – jest pewna logika. Chociaż marne to pocieszenie dla kogoś, kto ciasto zrobił i naszła go ochotą na kawałek własnego wypieku. Wilcze prawo znikającego ciasta, oznacza bowiem, że albo trzeba robić ciasta niesmaczne (wtedy poleżą nawet parę dni), albo pozostaje brać udział w wyścigu do talerza, aby ubiec innych. Trzecim rozwiązaniem, jest upieczenie kolejnego ciasta, a potem następnego i następnego w nadziei, że nastąpi zmęczenie materiału i wreszcie ktoś powie: „Znowu ciasto, ile można jeść?”
Czy ta trzecia droga jest realna, nie wiemy, ale ponieważ obudziła się w nas dusza eksperymentatorów, postanowiliśmy sprawdzić, jaka będzie reakcja na następne ciasto i upiekliśmy biszkoptowe z morelami. Teraz bierzemy stoper i odliczamy, jak długo postoi.
Składniki:
1 i ½ szklanki mąki pszennej
½ szklanki mąki ziemniaczanej
Ok. 1 szklanki cukru (my lubimy mniej słodkie, więc dodaliśmy ¾ szklanki)
1 kostka masła
6 jajek
Odrobina aromatu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody spożywczej
½ kg twardych moreli
Przygotowanie:
Jajka ubijamy w mikserze. Dodajemy cukier nie przerywając ubijania. Kiedy cukier połączy się całkowicie z jajkami dodajemy rozpuszczone, ale przestudzone masło, oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sodę i dokładnie wyrabiamy w mikserze. Ciasto wykładamy do formy posmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Na wierzchu układamy umyte, przecięte wzdłuż morele, które uprzednio podusiliśmy przez kilka minut z odrobiną cukru trzcinowego. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez ok. 45 minut, aż patyczek, którym nakłuwamy ciasto, będzie suchy.