Wybieramy się niedługo z wizytą do pewnej przesympatycznej osóbki, obarczonej silną, kulinarną skazą genetyczną. Skaza owa ma wymiar niezwykle miły, bo dzięki niej często możemy raczyć się słodkościami, które jej posiadaczka często nam serwuje. Posiadaczka skazy jest również wdzięcznym obiektem naszych kulinarnych eksperymentów, bo – choć czasem to i owo skrytykuje – generalnie kuchnia nasza jej chyba smakuje. Rozmawialiśmy niedawno o szczegółach naszej wizyty, planując kolację w jednej z Krakowskich restauracji, gdzie wspólnie zamierzamy oddać się grzechowi obżarstwa. W rozmowie tej padł rzucony niby przypadkiem temat deseru z jagodami, jaki (chyba w ramach należności za nocleg) mamy ze sobą przywieźć. Ponieważ nie uśmiecha się nam nocleg pod skądinąd pięknym małopolskim niebem, bierzemy się zatem do roboty.

REKLAMA
Nie stanowi to zresztą nadmiernego ciężaru, bo po ostatnich deszczach jagód wyroiło się całe mnóstwo i można je nie tylko bez problemu kupić, ale i – jak kto ma czas – samemu nazbierać. Początkowo chodziły nam po głowie jagodzianki, ale pomyśleliśmy, że pierwszy w tym sezonie deser jagodowy musi mieć pewną okazałość, przerastającą smaczną, ale w końcu pospolitą, drożdżową bułę z jagodowym nadzieniem. Wykorzystaliśmy zatem nasz sprawdzony przepis na biszkoptowe ciasto, które kładliśmy warstwami do formy przekładając je wielką obfitością jagodowych kuleczek. Mamy nadzieję, że takie jagodowe myto zostanie zaakceptowane i dostąpimy zaszczytu wstępu do królewskiego miasta.
Składniki:
1 i ½ szklanki mąki pszennej
½ szklanki mąki ziemniaczanej
Ok. 1 szklanki cukru (my lubimy mniej słodkie, więc dodaliśmy ¾ szklanki)
1 kostka masła
6 jajek
Odrobina aromatu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody spożywczej
½ kg jagód (najlepiej świeżych)
Przygotowanie:
Jajka ubijamy w mikserze. Dodajemy cukier nie przerywając ubijania. Kiedy cukier połączy się całkowicie z jajkami dodajemy rozpuszczone, ale przestudzone masło, oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sodę i dokładnie wyrabiamy w mikserze. Mniej więcej połowę ciasta wykładamy do formy posmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Na nim układamy umyte i osuszone jagody, a na nich resztę ciasta, a na jego wierzchu pozostałe jagody. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez ok. 45 minut, aż patyczek, którym nakłuwamy ciasto, będzie suchy.