No i doigraliśmy się. Narzekaliśmy na polskie lato, na zimne wieczory i mokre poranki. Czekaliśmy z utęsknieniem wakacji, żeby wyrwać się nad skąpany słońcem Adriatyk. Przygotowaliśmy lekkie, przewiewne ubrania, kremy do opalania z sub-blockiem, przeciwsłoneczne okulary i czapki. Wstajemy dziś rano, a tu deszcz. Może nie tak dżdżysty, jak nasz deszcz bałtycki, ale jednakowo mokry. Gdzie okiem nie sięgnąć sine niebo i równie chmurne spojrzenia zaskoczonych, podobnie jak my turystów. Tylko okazały, chorwacki ślimak, który mieszka w naszym ogrodzie, sunie zadowolony po balustradzie naszego tarasu najwyraźniej zadowolony niespodziewanie dobrym poślizgiem, jaki dzięki spadającym z nieba kroplom udało mu się uzyskać.

REKLAMA
Nie rozpaczamy jednak. W końcu nastrój mamy wakacyjny, idziemy więc pod przypadkowo wziętym z domu parasolem na pobliski targ robimy zakupy na cały tydzień, a po powrocie decydujemy się na lekki obiad w nadziei, że jednak się przetrze i uda nam się skorzystać ze wszystkich uroków plażowania na Adriatykiem. Mamy jeszcze sporo zapasów przywiezionych z domu, więc możliwości jest wiele. Po chwili namysłu decydujemy się pożenić chorwacki fenkuł i marchew z naszym słowiańskim bobem i burakiem oraz komosą ryżową, która bynajmniej słowiańska nie jest, ale gości w naszej kuchni coraz częściej.
Chorwacki bóg pogody chyba docenił nasze starania, bo kiedy jedliśmy naszą sałatkę, przez chmury zaczęło przebijać upalne chorwackie słońce. Lekki posiłek okazał się więc dobrym pomysłem, bo mogliśmy po krótkim spacerze nad morze skoczyć w ciepłe wody Adriatyku, jak planowaliśmy, i zapomnieć szybko o deszczowym poranku. Tylko nasz ślimak pozostał chyba niepocieszony, bo słońce wysuszyło szybko całą wilgoć i nie mógł już pędzić, jak wcześniej, ku swemu ślimaczemu przeznaczeniu. No cóż, nad Adriatykiem, ślimaczy los nie jest bajką ani snem.
logo

Składniki
150 g quinoa (komosa ryżowa)
4 średnie buraki
1 szklanka ugotowanego łuskanego bobu
2 średnie fenkuły (koper włoski)
Garść uprażonych orzechów włoskich
1 marchewka, starta na grubej tarce
Kilka młodych ziemniaków
3 łyżki oliwy
Garść posiekanej natki pietruszki
Sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Ziemniaki myjemy, czyścimy i gotujemy, a następnie wystudzamy i kroimy na połówki. Bób gotujemy w osolonej wodzie, wystudzamy i łuskamy. Buraki myjemy i pieczemy w piekarniku aż będą miękkie, a następnie wystudzamy i kroimy w kostkę. Fenkuł kroimy w grube pasty i pieczemy w piekarniku, aż będzie miękki. Quionoę gotujemy w lekko osolonej wodzie, aż będzie miękka. Kiedy wszystkie składniki wystygną mieszamy je z oliwą, posiekaną marchwią oraz natką pietruszki i doprawiamy do smaku solą i pieprzem.