
W wieku szczenięcym uwielbialiśmy chodzić na jagody. Najlepsze zbiory udawały się w dni ciepłe i burzowe – czyli właściwie takie jak ostatnio. Określenie „zbiory” to właściwie pewne nadużycie, bo w wiaderku jagód było raczej niewiele. Co ciekawe, zarówno dłonie, które dzielnie wiaderko dzierżyły jak i języki (wywieszone często ze zmęczenia) miały głęboko fioletowy kolor. Nie trzeba było genialnej dedukcji porucznika Borewicza, inteligencji kapitana Klossa czy życiowej mądrości sierżanta Czernousowa, aby domyślić się, co stało się z tymi pysznymi leśnymi owocami.
Ok. 2 kg zmielonego twarogu do sernika
8 jajek
200 g masła
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki ryżowej
1 cukier waniliowy
2 szklanki jagód
200-300 ml syropu z jagód
1-2 łyżeczki agaru
Garść płatków z migdałów
Cukier puder do smaku
Przygotowanie:
