
To naprawdę koniec. Decyzja zapadła nieodwołalnie: kończymy z czekoladą. Nie dlatego, żebyśmy jej nie lubili – wręcz przeciwnie: gorzkawo-słodkawy smak czekolady roztkliwiający się niespiesznie na języku i rozkosznie podnoszący włosy na potylicy, to jedna z tych doczesnych rozkoszy, której sobie odmówić nie potrafimy. Jeżeli prawdziwa jest teoria, że opuściwszy ten ziemski padół każdy trafi do takiego raju, jaki sobie za życia wymarzył, w naszym będzie płynęła szeroka czekoladowa rzeka, której nurt będzie leniwie niósł praliny, pucharki z czekoladowym musem i oblane gorzką czekoladą, świeże, słodkie, truskawki.
Olej kokosowy extra virgin
Surowe kakao 100%
Miód z dobrej pasieki
Ulubione orzechy, suszone owoce, itd.
