
Jest coś takiego w naszej nacji, że lubimy akcyjność. Jak trzeba coś szybko załatwić – proszę bardzo. Jakiś spontaniczny plan – jak najbardziej. Konieczna jest improwizacja – czemu nie, nawet chętnie. Szybko ktoś więc wymyślił akcję, żeby w związku z rosyjskim embargiem jeść jabłka na złość Putinowi. Akcja to dobra, bo dowcipna, mająca szansę na powodzenie (w ograniczonym zakresie, ale zawsze), a do tego społecznie korzystna, bo zachęcająca do jedzenie większej ilości owoców. Pytanie tylko, czy faktycznie jemy więcej jabłek?
2 szklanki mąki pszennej
3-4 łyżki cukru trzcinowego
1 cukier waniliowy
200 g rozpuszczonego masła
2 żółtka
1 szklanka mąki pszennej
½ szklanki cukru trzcinowego
100 g rozpuszczonego masła
2 białka
1 i ½ kg cierpkich jabłek,
Przyprawy korzenne: cynamon, kardamon
2 łyżki cukru trzcinowego
