Niedawno pewien zasłużony, choć były satyryk, który od dłuższego czasu znajduje się w stanie patriotycznego wzmożenia, rzucił pomysł wybudowania w Warszawie łuku triumfalnego. Łuk miałby spinać oba brzegi Wisły, upamiętniając w ten finezyjny sposób zwycięstwo polskiego oręża w Bitwie Warszawskiej. Pomysł ten od razu spotkał się z szyderstwami prześmiewców, którzy zapewne nie nadążają za wartkim nurtem patriotycznej myśli. Nad pomysłem tym może jednak warto się pochylić .

REKLAMA
Przecież pomniki kreatywnie urozmaicają nasz krajobraz. Świebodzin wygląda zupełnie inaczej od czasu, kiedy nad horyzontem dumnie góruje postać Jezusa. Na widok złotego ułana w Kałuszynie, przejeżdżający przez miasto kierowcy zwalniają, aby podziwiać monumentalną świetlistość pomnika. Co więcej, Warszawa ma już kilka mostów, a nie ma łuku, który kierowcy przedzierający się przez Wisłę mogliby podziwiać, zawieszając na nim swój wzrok pełen zadumy nad historią i losami narodu. Wreszcie, każdy chce pozostawić po sobie jakiś ślad – nawet jeśli jest tylko pomysłodawcą pomnika. Faraonowie budowali piramidy. Dla upamiętnienia małżonki Shahbuddin Muhammad Szahdżahan postawił Taj Mahal. Cesarz Chin wzniósł natomiast chiński mur dla chwały własnej i obrony przed najeźdźcami . Dlaczego były satyryk nie może zainicjować budowy łuku?
Sugerowalibyśmy jedynie, aby na początek nie zaczynać od łuku czy jakiegoś przytłaczającej konstrukcji plenerowej. Zanim zacznie się realizować duże formy przestrzenne, wskazane może byłoby przetestowanie swoich umiejętności w małych. Ot, weźmy takie piramidki, które zrobiliśmy sobie dzisiaj – małe, pożywne i smaczne. Piramidki z bakłażana, bo o nich mowa, dużo pracy nie wymagają, można zrobić je sobie szybko w domu, a efekt jest całkiem widowiskowy. Gdyby zaś pomysł budowy łuku triumfalnego nie spotkał się ze zrozumieniem rodaków, zawsze można je skonsumować w gronie wzmożonych przyjaciół, nucąc przy tym pełne zadumy pieśni.
Składniki:
2 duże bakłażany
1 papryczka chilli
2 małe kopry włoskie
1 słoiczek marynowanych w oliwie suszonych pomidorów
2 kulki mozzarelli
2 pomidory malinowe
Garść posiekanej, świeżej szałwi
Garść posiekanej świeżej bazylii
1 ząbek czosnki
Oliwa do smażenia
100 g startego parmezanu
Sól, pieprz do smaku
Kwiaty czosnku bulwiastego do przybrania
Przygotowanie:
Bakłażany kroimy w plastry o grubość ok. 1 cm, solimy, odstawiamy na ok. 20 minut, a następnie myjemy z soli, osuszamy papierowym ręcznikiem i grillujemy przez ok. 20 minut. W tym czasie na rozgrzaną na patelni oliwę wrzucamy wyciśnięty czosnek oraz pokrojone drobno koper włoski i papryczkę chilli. Podsmażamy i dodajemy pokrojone suszone pomidory wraz z olejem, w którym się marynowały. Mieszamy, dodajemy zioła, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia układamy piramidki. Największe plastry bakłażana kładziemy na samym spodzie, nakładamy łyżkę podpieczonego kopru włoskiego z suszonymi pomidorami i przykrywamy je plastrem pomidora malinowego (najpierw trzeba je sparzyć i obrać ze skórki). Na wierzch kładziemy plasterek mozzarelli, na którą znowu kładziemy trochę kopru włoskiego i przykrywamy plastrem bakłażana. Ilość warstw piramidki zależy od wielkości bakłażana – im większy, tym więcej warstw możemy zrobić, bez utraty stabilności piramidki. Na ostatni plaster bakłażana kładziemy łyżkę kopru włoskiego i posypujemy startym parmezanem. Całość wkładamy do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika i zapiekamy przez ok. 15-20 minut aż parmezan na wierzchu się zarumieni. Przed podaniem posypujemy kwiatami czosnku bulwiastego.