Wyjąwszy sytuację kiedy spędza się go na Bali lub Goa, listopad ma stosunkowo mało uroków. Zimna wilgoć podstępnie usiłuje owijać się wokół naszych stawów, wieczorny wiatr niepostrzeżenie wpełza pod kurtkę, a dzień kończy się jeszcze szybciej, niż kubek mocnej, korzennej herbaty. Gdyby już tak na siłę próbować dopatrywać się pozytywów w listopadowych szarugach, można by znaleźć od biedy dwie rzeczy. Po pierwsze, niedługo może szare dni rozbieli zimowy śnieg; pod drugie – listopad to dobry czas na zawiesiste rozgrzewające zupy.

REKLAMA
Taką właśnie zupę zrobiliśmy sobie dzisiaj o powrocie do domu. Gorącą, gęstą oraz – ponieważ zrobiona była na meksykańską melodię – piekącą od ostrej papryki i innych przypraw. Może nie była to zupa na sto procent zgodna z meksykańską tradycją. W końcu, chyba kurkuma i oregano nie do końca mieści się meksykańskich klimatach. Rolę swą zupka nasza spełniła jednak znakomicie – rozgrzała nas i pozwoliła jakoś docenić pierwszy dzień listopada.
Składniki:
2 litry bulionu warzywnego
3 łyżki oleju z pestek winogron
1 papryka zielona słodka
1 duży dojrzały pomidor, obrany ze skóry i pokrojony w kostkę
1 puszka pomidorowej pulpy
2 papryczki chilli
5 średnich ziemniaków
2 średnie, obrane i pokrojone w plasterki marchewki
2 cebule
1 kolba kukurydzy
1 szklanka ugotowanej fasoli czerwonej
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka oregano
2 łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżeczka papryki ostrej wędzonej (lub więcej, jeśli chcemy by zupa była bardzo ostra)
Sól pieprz do smaku
Starty ser cheddar
Posiekana świeża kolendra
Limonka
Przygotowanie:
Pokrojoną w kostkę cebulę wrzucamy na rozgrzany olej i kiedy się delikatnie zeszkli dodajemy posiekaną paprykę zieloną, papryczkę chilli i wyciśnięty czosnek. Podsmażamy przez chwilę, a następnie dodajemy pomidorową pulpę, pomidor. Dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu przez 10 minut i zalewamy bulionem. Dodajemy ziemniaki, marchewkę, odkrojoną z kolby kukurydzę, fasolę, oregano, kurkumę, paprykę słodką i ostrą. Gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem przez ok. godziny. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem oraz wyciśniętym sokiem z limonki. Podajemy posypaną startym serem cheddar i posiekaną, świeżą kolendrą.