
Nie tak dawno znaleźliśmy się w ogniu nomenklaturowego sporu kulinarnego. Dla uspokojenia co wrażliwszych czytelników, spór ten nie miał nic wspólnego z polityką, nie chodziło w nim również o wyrafinowane sposoby dręczenia w kuchni byłej nomenklatury. Chyba zresztą coraz mniej osób o dawną nomenklaturę się spiera, a pewnie jeszcze mniej wie, co to była partyjna nomenklatura i dlaczego kiedyś (dawno, dawno temu) mogła wdzięczny przedmiot rozmów stanowić. Nasz nomenklaturowy spór dotyczył frytaty.
10-12 pieczarek
1 ząbek czosnku
1 papryczka chilli
300 g sera typu korycińskiego (najlepiej naturalnego)
Łyżka świeżego, posiekanego rozmarynu
2 łyżki oleju do smażenia
6 jajek
Sól, pieprz do smaku
