
Coś ostatnio chodzi za nami smak kokosa. Nie tak dawno robiliśmy sobie curry z dyni i czerwonej fasoli z mocno kokosową nutą. A dzisiaj znowu w snach pojawiały się piękne kokosowe palmy uginające się pod ciężarem dojrzałych kokosów. Obrazek był to prawie tak piękny i ponętny, jak niegdysiejsze reklamy OFE (gdzie te czasy, kiedy człowiek wierzył w emeryturę pod palmami, ach gdzie…), więc zaraz po śniadaniu podjęliśmy mocne postanowienie, że dzisiaj znów kokos zagości w naszych skromnych progach.
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
½ szklanki wiórków kokosowych
Ok. ¾ szklanki cukru trzcinowego (lub więcej jeśli ktoś lubi bardzo słodko)
Ok. ½ szklanki oleju kokosowego
4 jajka
Odrobina aromatu waniliowego
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody spożywczej
Ok. ½ kg truskawek (mogą być mrożone, choć świeże byłyby z pewnością lepsze)
Odrobina cukru pudru
