Mieliśmy dzisiaj bardzo mocne postanowienie, by udać się na spacer. Staliśmy już nawet prawie gotowi, tylko buty założyć, kiedy jeden rzut oka za okno wystarczył, żeby zorientować się, że nic z tego nie będzie. Za oknem śnieżyło, jakby była prawdziwa zima. Piszemy „jakby była prawdziwa zima”, bo w tym roku (odpukać) Pani zima taktuje nas dosyć łagodnie, jakby chciała zrekompensować nam najrozmaitsze banialuki plecione przez polityków przed nadchodzącą falą wyborów. Ot, fala wyborów zamiast fali mrozów, uderzenia absurdu, zamiast uderzenia śnieżycy. Nie tym razem jednak.

REKLAMA
Sypało tak solidnie, że wycofaliśmy się na z góry upatrzone pozycje. Korzystając ze sprawdzonego od lat mechanizmu demokratycznego, jedno z nas udało się na małą drzemkę, drugie zaś zakasało rękawy i dzielnie zrobiło kokosanki z cynamonem. W międzyczasie śnieżyca zamieniła się w ledwie prószący śnieżek, ale mając pod ręką kokosanki i naszą spiżarnianą „herbatkę” z cytryną, sokiem malinowym, imbirem, goździkami i cynamonem, uznaliśmy, że chyba nie opłaca się już szwendać po dworze i lepiej zostać w domu.

A tak wyglądała nasza "herbatka" :
logo
Więcej o naszej herbatce poczytacie tutaj

Składniki:
200 g wiórków kokosowych
23/ szklanki g oleju kokosowego
2/3szklanki cukru
3łyżki mleka
3 białka
3 łyżeczki mąki kokosowej
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
Przygotowanie:
W rondelku rozpuścić masło z cukrem, uważając, aby się nie przypaliło, na koniec dodać mleko, mąkę i, po zdjęciu rondla z ognia, wiórki kokosowe i cynamon. Ostudzić, a w tym czasie ubić białka ze szczyptą soli na sztywno. Rozgrzać piekarnik do 180C. Pianę delikatnie połączyć z masą kokosową na jednolitą masę. Na blasze pokrytej papierem do pieczenia formować kulki kokosowe i piec 15 minut, aż się zarumienią.