
Postanowiliśmy zorganizować sobie szybko obchody z okazji 1 marca. Może to nie jest jeszcze pierwszy dzień astronomicznej wiosny, ale pogoda zaskakująco przyjazna, a w górach podobno nieśmiało z ukrycia wypełzają już pierwsze krokusy. Poza tym, zawsze kiedy kończy się luty mamy zupełnie subiektywne i niepoparte żadnymi twardymi danymi wrażenie, że zima już za nami. Oczywiście, bywały i takie marce, kiedy pracowicie musieliśmy szuflować śnieg, a mróz solidnie szczypał nas w najrozmaitsze części ciała. W tym roku jednak pierwszy marca jest najzupełniej wiosenny i tego będziemy się trzymać.
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
½ szklanki wiórków kokosowych
Ok. ¾ szklanki cukru trzcinowego (lub więcej jeśli ktoś lubi bardzo słodko)
Ok. ½ szklanki oleju kokosowego
5 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody spożywczej
Ok. ½ kg wiśni (mogą być mrożone, choć świeże byłyby z pewnością lepsze)
Odrobina cukru pudru
