Porządkując twardy dysk, zaczęliśmy przeglądać stare zdjęcia z naszej podróży do Barcelony. Oj, piękna, choć krótka to była wycieczka. Zwiedzaliśmy miasto szlakiem Gaudiego, spoglądając na nie z góry z wyżyn Parku Güell lub zadzierając głowy, by podziwiać monumentalną Sagrada Familia. Ale kiedy zmęczenie upałem i zwiedzaniem dopadało nas swymi lepkimi mackami, chroniliśmy się w jakimś zacienionym zakątku, żeby odpocząć i coś małego przekąsić.

REKLAMA
Często wpadaliśmy do Mercat de la Boqueria, gdzie pośród licznych stoisk ze stosami świeżych warzyw i owoców, ryb, serów i innych pyszności, można było usiąść na koślawych nieco zydelkach i zjeść coś, co akurat było specjalnością dnia. Wieczorami zaś chętnie odwiedzaliśmy Plaça Reial – czyli Plac Królewski – gdzie już około w pół do siódmej ustawiała się długa, karna kolejka czekająca na otwarcie tamtejszej jadłodajni. Nauczeni doświadczeniem , że jeżeli miejscowi ustawiają się w kolejce, to musi być to tego warte, stanęliśmy tam i my. W efekcie teraz zawsze, kiedy wspominamy Barcelonę, rozpamiętujemy z rozrzewnieniem zjawiskową paellę z owoców morza, jaką było nam dane tam skosztować.
Mamy w sobie wystarczająco dużo pokory, żeby nie porywać się na niemożliwe i nie próbować odtwarzać tego boskiego smaku, bo jest on nie do podrobienia. Ale oglądając zdjęcia, nasze kubki smakowe zawyły tak głośno z tęsknoty, że aż szklanki w szafce zadzwoniły. Przyrządziliśmy więc sobie dzisiaj na obiad paellę. Do dzieła katalońskich mistrzów pewnie jej daleko, ale zawsze była to jakaś namiastka Barcelony, no i kubki smakowe się nieco uspokoiły.
Składniki:
300 g okrągłego ryżu
Tuzin krewetek
1 świeża makrela
1 średni kalmar
Garść małży bez skorupek
4 łyżki oliwy
1 paprzyczka chilli czerwona
1 papryczka chilli zielona
4 ząbki czosnku
1 mała cebula
1 puszka pomidorów
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka wędzonej, słodkiej papryki
Szczypta szafranu
1 litr bulionu warzywnego
Sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Rybę oporządzamy i kroimy w kawałki grube na dwa palce. Głowę ryby gotujemy w wywarze warzywnym przez ok. 20 minut a potem wywar przecedzamy przez sito. Na patelni o metalowych rączkach podsmażamy na oliwie posiekaną cebulę, czosnek i papryczki, aż cebula się zeszkli. Dodajemy ryż i dokładnie mieszamy. Po kilku minutach dodajemy pomidory oraz wszystkie sypkie przyprawy. Mieszamy i zalewamy bulionem. Gotujemy na wolnym ogniu przez 5 minut, doprawiamy solą i pieprzem i delikatnie mieszamy ryż z kawałkami ryby, krewetkami, małżami i posiekanymi kalamarami. Patelnię wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na ok. 15-20 minut, aż ryż będzie miękki, ale nie rozgotowany.