
Już giganci światowej literatury dowodzili, jak łatwo można przemieszczać się w czasie i przestrzeni, dzięki smakowym reminiscencjom. Czasem wystarczy, dawno niby zapomniany, smak magdalenki, a już bohater powieści wspomina ciocię Leonię. Niedawno mogliśmy się przekonać, że taka pamięć smakowa działa nie tylko w przypadku znanych postaci z powieści Marcela Prousta, ale także w przypadku takich szarych myszek, jak my. A wszystko to dzięki kawałkowi, a właściwie kilku kawałkom, Camembert Le Rustique, które nieoczekiwanie dostaliśmy w prezencie.
- 20 g świeżych drożdży
- 150 g mąki
- 2 łyżki oliwy
- 1/2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżka miodu (zastosowaliśmy miód spadziowy)
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- garść orzechów pinii
- 1 jajko
- odrobina soli
