Dowiedzieliśmy się właśnie, że David Lynch nie nakręci kolejnej serii swego kultowego serialu – „Miasteczka Twin Peaks”. A zapowiadało się tak pięknie. W związku ze zbliżającym się dwudziestopięcioleciem zniknięcia Laury Palmer i pojawienia się agenta Coopera, miała powstać nowa wersja tej fascynującej historii. Już szykowaliśmy się na spotkanie z bosko przystojnym Cooperem i diabolicznym Bobem, już zachodziliśmy w głowię, jak rozwinie się romans między Annie i boskim agentem i jaką rolę odegra w tym agenta owego sobowtór. Nie mogliśmy się doczekać, kiedy znowu usłyszymy nieco psychodeliczną muzykę Angelo Badalamentiego, która tak pięknie ilustrowała zło czające się pod grzecznie uczesaną małomiasteczkową atmosferą Twin Peaks. A tu, niestety, nic z tego. Sprawa podobno rozbiła się o pieniądze.

REKLAMA
Nie pozostało nam więc nic innego, jak włączyć ścieżkę dźwiękową filmu i upiec sobie placek wiśniowy, którym prawie w każdym odcinku zjadał się agent Cooper. Bo Twin Peaks może było małomiasteczkowe, może krążyło nad nim zło, a wątki dziejącej się w nim intrygi nie specjalnie plotły się w logiczny ciąg, ale z pewnością można było liczyć na serwowany tam obłędnie dobry placek z wiśniami. O czym w końcu wielokrotnie zapewniał nas z ekranu agent Cooper swoimi słynnymi słowami: „A damn good cherry pie”.
Składniki:
1 kg drylowanych wiśni (jeśli mrożone, trzeba je dokładnie rozmrozić)
300 g konfitury wiśniowej (polecamy naszą spiżarnianą konfiturę)
2 szklanki cukru
4 jajka
150 g masła
Kilka kropel aromatu wiśniowego
1 łyżka cynamonu
2 szklanki mąki
Przygotowanie:
Wiśnie mieszamy z 1 szklanką cukru, cynamonem i konfiturą wiśniową . Resztę cukru mieszamy z mąką i łączymy z rozbitymi jajkami, masłem i odrobiną zimnej wody. Trochę roztrzepanego jajka zostawiamy do posmarowania wierzchu placka. Połową dobrze zagniecionego ciasta wykładamy posmarowaną masłem formę i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 15 minut. Następnie wyjmujemy formę i równomiernie wykładamy na ciasto wiśnie. Przykrywamy wiśnie cienko rozwałkowaną resztą ciasta, którą smarujemy rozbitym jajkiem. Pieczemy w temperaturze 170 stopni przez ok. 20 minut, aż ciasto się pięknie zarumieni.