
Kiedy człowiek ma imieniny, powinien sobie dogadzać. Można więc, korzystając z pięknego wiosennego słońca, pojechać na długą rowerową wycieczkę, można zjeść pyszny - no i może nieco bardziej obfity niż zwykle - obiad z kieliszkiem dobrego wina. A na koniec, bez zbędnych wyrzutów sumienia, można spałaszować solidny kawałek słodkiego tortu. Ale co zrobić kiedy człowiek ma urodziny i imieniny tego samego dnia?
REKLAMA
Trudno przecież pojechać jednego dnia na dwie wycieczki, bo zrobiłby by się z tego prawie etap Tour de Pologne. Nie bardzo da się również zjeść dwa obiady, choć można by pewnie zaryzykować z dwoma kieliszkami wina. A już zupełnie nie da się za jednym posiedzeniem zjeść dwóch solidnych kawałków tortu. Rozwiązaniem tego dylematu jest przygotowanie tortu o dwóch smakach, dzięki czemu z każdą łyżką ma się wrażenie, że je się dwa, różne ciasta jednocześnie. Takie znakomite połączenie smaków zapewnia torcik czekoladowo-kawowy, w którym goryczka nasączonego kawą biszkoptu miesza się ze czekoladową głębią kremu. A jeśli do kremu doda się jeszcze odrobinę skórki pomarańczowej i pomarańczowego likieru, można takim tortem jednocześnie uczcić jeszcze jakąś jedną okazję.
Składniki:
Biszkopt:
8 jajek
150 g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru pudru
2/3 szklanki mąki
4 łyżki kakako
Do nasączenia biszkoptu po upieczeniu: 1 espresso, 100 ml likieru kawowego, 1 łyżeczka cukru
8 jajek
150 g masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka cukru pudru
2/3 szklanki mąki
4 łyżki kakako
Do nasączenia biszkoptu po upieczeniu: 1 espresso, 100 ml likieru kawowego, 1 łyżeczka cukru
Krem:
700 ml serka mascarpone
200 ml śmietany 30%
Skórka starta na drobnej tarce z 1 pomarańczy (umytej i wyparzonej wrzątkiem)
50 ml kieliszek likieru pomarańczowego
4 łyżki cukru pudru (lub więcej jeśli lubimy bardzo słodkie)
150 g gorzkiej czekolady (min 70%)
700 ml serka mascarpone
200 ml śmietany 30%
Skórka starta na drobnej tarce z 1 pomarańczy (umytej i wyparzonej wrzątkiem)
50 ml kieliszek likieru pomarańczowego
4 łyżki cukru pudru (lub więcej jeśli lubimy bardzo słodkie)
150 g gorzkiej czekolady (min 70%)
Polewa:
200 g gorzkiej czekolady (min 70%)
1 łyżka cukru pudru
2 łyżki masła
200 g gorzkiej czekolady (min 70%)
1 łyżka cukru pudru
2 łyżki masła
Przygotowanie:
Biszkopt:
Ubijamy jajka z mikserze. Nie przerywając ubijania dodajemy cukier, następnie mąkę, kakao i roztopione, ale przestudzone masło. Pieczemy ok. 40 minut w formie posmarowanej masłem i oprószonej mąką w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni, aż włożony do ciasta patyczek będzie suchy. Wyjmujemy z piekarnika, wystudzamy i długim ostrym nożem kroimy na 4 warstwy o grubości ok. 1 -1,5 cm.
Ubijamy jajka z mikserze. Nie przerywając ubijania dodajemy cukier, następnie mąkę, kakao i roztopione, ale przestudzone masło. Pieczemy ok. 40 minut w formie posmarowanej masłem i oprószonej mąką w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni, aż włożony do ciasta patyczek będzie suchy. Wyjmujemy z piekarnika, wystudzamy i długim ostrym nożem kroimy na 4 warstwy o grubości ok. 1 -1,5 cm.
Krem:
Miksujemy serek mascarpone ze śmietaną dodajemy cukier, starta skórkę pomarańczową i likier pomarańczowy. Na koniec mieszamy z rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.
Miksujemy serek mascarpone ze śmietaną dodajemy cukier, starta skórkę pomarańczową i likier pomarańczowy. Na koniec mieszamy z rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą.
Faza końcowa:
Nasączamy pierwszą warstwę biszkoptu mieszanką espresso, likieru kawowego i cukru. Nakładamy warstwę kremu o grubości ok. 1 cm i przykrywamy następną warstwą biszkoptu, który ponownie nasączamy. Czynności te powtarzamy, aż ułożymy wszystkie warstwy. Na ostatniej nasączonej warstwie nakładamy krem i polewamy torcik polewą (roztopiona w kąpieli wodnej czekolada, masło i cukier). Spływającą po bokach torciku polewę rozprowadzamy również równomiernie wokół ciasta. Na samym wierzchu układamy zastygnięte esy-floresy z czekolady. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.
Nasączamy pierwszą warstwę biszkoptu mieszanką espresso, likieru kawowego i cukru. Nakładamy warstwę kremu o grubości ok. 1 cm i przykrywamy następną warstwą biszkoptu, który ponownie nasączamy. Czynności te powtarzamy, aż ułożymy wszystkie warstwy. Na ostatniej nasączonej warstwie nakładamy krem i polewamy torcik polewą (roztopiona w kąpieli wodnej czekolada, masło i cukier). Spływającą po bokach torciku polewę rozprowadzamy również równomiernie wokół ciasta. Na samym wierzchu układamy zastygnięte esy-floresy z czekolady. Wkładamy do lodówki na kilka godzin.
