Zanim rozpocznie się sezon na szparagi i młoda rucola już całkiem odważnie wychyli swą pyszną zieloność z grządek, nim w pełni rozwinie się skulona jeszcze pod folią sałata rzymska, a szczypior czosnkowy zagęści się, jak niesforna plereza dwudziestolatka, jesteśmy ciągle skazani na smaki przednówka. A więc marząc o soczystym, lekko metalicznym smaku zielonych szparagów, upieczonych w piekarniku i skropionych oliwą z czosnkiem, przygotowaliśmy sobie dzisiaj danie raczej nie nowalijkowe.

REKLAMA
Chociaż jedzenie na przednówku wcale nudne być nie musi. Tym bardziej, że – w przeciwieństwie do naszych dziadków – korzystamy z uroków bogatego wyboru produktów, które może zielone nie są, ale smakują wciąż znakomicie. Dzisiaj upiekliśmy sobie na przykład w piekarniku grzyby portobello z batatami, a dla zaostrzenia smaku dodaliśmy do nich trochę mocno dojrzałego camemberta. Może wiosenne jedzenie to jeszcze nie było, ale całkiem smakowite, a poza tym jak brzmi jego nazwa. No chyba, że zamiast „portobello batatami” ktoś woli „grzyby ze słodkim ziemniakiem”.
Składniki:
Tuzin grzybów portobello
1 średni batat
1 łyżka masła
1 mały camembert
Sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
W piekarniku rozgrzanym do 180 stopni pieczemy w skórce batata i kiedy będzie miękki (zajmie to ok. 40-50 minut) obieramy ze skórki i kroimy w plasterki o grubości ok. 1 cm. Grzyby czyścimy, odcinamy ogonki i pieczemy w piekarniku na grillownicy przez ok. 15 minut w temperaturze ok. 160 stopni. Podpieczone grzyby rozkładamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia spodem do góry, doprawiamy odrobiną soli i pieprzu i kładziemy na każdym z nich odrobinę masła, cienki plasterek sera, plasterek batata, a na koniec znowu plasterek sera. Tak przygotowane piramidki wkładamy z powrotem do piekarnika na ok. 15 minut, żeby ser się zapiekł. Podajemy na ciepło.