
Zanim rozpocznie się sezon na szparagi i młoda rucola już całkiem odważnie wychyli swą pyszną zieloność z grządek, nim w pełni rozwinie się skulona jeszcze pod folią sałata rzymska, a szczypior czosnkowy zagęści się, jak niesforna plereza dwudziestolatka, jesteśmy ciągle skazani na smaki przednówka. A więc marząc o soczystym, lekko metalicznym smaku zielonych szparagów, upieczonych w piekarniku i skropionych oliwą z czosnkiem, przygotowaliśmy sobie dzisiaj danie raczej nie nowalijkowe.
1 średni batat
1 łyżka masła
1 mały camembert
Sól i pieprz do smaku
