
Między ujściem wijącej się, jak na tamtejszą temperaturę, całkiem rześko rzeki Mira a wydmami, przechodzącymi w strome, rzeźbione falami Atalntyku klify – mieści się niewielkie i pełne uroku, portugalskie miasteczko Vila Nova de Milfontes. Wody Miry mieszają się z wysokimi, oceanicznymi falami, bryza miesza zapach słonej wody z kręcącymi w nosie aromatami dzikich traw, rukwieli, hokenii i solanek oraz mnóstwa innych dzikich ziół i bujnie kwitnących chwastów porastających nadmorskie okolice. Kiedyś, zapewne dawno temu, ktoś dobrze wymyślił budując w tym miejscu osadę, która dała początek Milfontes. To dobre myślenie musi towarzyszyć miejskim rajcom do dzisiaj, skoro właśnie w miejscu, z którego widać rzekę i czuć obłędny zapach wydm, zorganizowali doroczny targ lokalnych smakołyków.
