
Od rana próbowaliśmy różnych domowych metod, żeby się ochłodzić. W chwili desperacji zaczęliśmy przeglądać nawet zdjęcia z tegorocznego wypadu na narty. Ale kiedy przyszło do pory obiadowej, postanowiliśmy sięgnąć do skarbnicy kulinarnej wiedzy narodów, które z temperaturą powyżej 30 stopni mają do czynienia o wiele częściej niż my i dostosowały do tego swoją dietę. Padło więc na gazpacho. Ta andaluzyjska zupa-chłodnik doskonale nadaje się bowiem na upalne lato, zaś jej przygotowanie jest proste i szybkie.
2 małe cebule (fioletowe lub nasze swojskie młode ze szczypiorkiem)
1 ogórek kwaszone
1 papryka
¼ ostrej papryczki chili
1 dojrzały pomidor
2-3 kromki starego białego chleba lub 2 bułki
Garść prażonych orzeszków pinii
Kilka ząbków czosnku
Oliwa extra virgin
Ocet balsamiczny
Sól i pieprz do smaku
