Czy to świeżo upieczony prezydent Duda wymodlił, czy może raczej premier Piechociński załatwił – nie wiadomo. Ale mówią, że kończą się upały. Może zresztą obyło się bez ingerencji sił nadprzyrodzonych czy chłopskiej zapobiegliwości. W końcu, połowa sierpnia w Polsce to już czas najwyższy, aby pogoda zaczęła się psuć, a w powietrzu zadomowił się ledwie wyczuwalny zapach jesieni. Póki jednak na zewnątrz 30 stopni, korzystamy i robimy sorbet.

REKLAMA
Sorbety jemy raczej rzadko (może to ma jakiś związek z naszym klimatem?), ale kiedy słońce przypieka chętnie zaszywamy się gdzieś w cieniu z obowiązkowym pucharkiem zmrożonych owoców w dłoniach. Ostatnio, coraz częściej eksperymentujemy z sorbetami bez cukru i rezultaty są całkiem obiecujące. Wystarczy cukier zastąpić kawałkiem dojrzałego banana i dosłodzić miodem, aby wystarczająco złamać cierpkość niektórych owoców. Przez chwilę baliśmy się, że smak nam się jakoś dziwnie znarowił i taki bezcukrowy sorbet nie będzie, poza nami, nikomu smakował, ale nasi przesympatyczni znajomi, którzy odwiedzili nas wczoraj potwierdzili, że taki sorbet jeść się da i to nawet bardzo. Zjedliśmy go więc do końca – na wypadek gdyby ochłodziło się już jutro.
Składniki:
3 spore cytryny
Kilka łyżek miodu gryczanego do smaku (uwago miód powinien mieć konsystencję płynną, jeśli jest scukrzony trzeba wstawić go na godzinę do garnka z ciepłą wodą)
1 dojrzały banan
½ kg drylowanych wiśni
Kilka łyżek miodu gryczanego do smaku (uwago miód powinien mieć konsystencję płynną, jeśli jest scukrzony trzeba wstawić go na godzinę do garnka z ciepłą wodą)
1 dojrzały banan
Przybranie: pokruszona gorzka czekolada, świeże listki mięty
Przygotowanie:
Cytryny myjemy i sparzamy wrzątkiem. Następnie na drobnej tarce ścieramy skórkę z cytryn. Z otartych cytryn wyciskamy sok, usuwamy pestki i blendujemy go wraz z bananem startą skórką. Dosładzamy do smaku miodem. Wstawiamy do zamrażalnika na ok. 2-3 godzin. Co jakiś czas wyjmujemy sorbet i mieszamy widelcem, żeby się nie skawalił. Kiedy sorbet osiągnie konsystencję śniegu, jest gotowy do podania. Jeszcze prostsze jest przygotowanie sorbetu wiśniowego. U po prostu blendujemy wiśnie z bananem i dosładzamy miodem. Następnie postępujemy tak, jak w przypadku sorbety cytrynowego. Sorbet podajemy z zmrożonych pucharkach, przybrany kawałami gorzkiej czekolady i listkami mięty.