O autorze
Dobre jedzenie jest jedną z naszych pasji.

Uwielbiamy odkrywać nowe krainy smaków i zapachów, ale też cenimy sobie powroty do znanych i sprawdzonych miejsc na naszej kulinarnej mapie. Lubimy dać się zaskakiwać: niecodziennym zestawieniem smaków, ciekawymi pomysłami na podanie dania. Ale sami także eksperymentujemy, wymyślamy nowe kombinacje, mieszamy najróżniejsze składniki. Naszą ciągłą inspiracją są podróże – nie tylko te dalekie, kiedy nasze kubki smakowe spotykają się z kulinarnym dziedzictwem innych narodów. Podróże bliskie, do innego regionu, miasta, wioski, dostarczają nam okazji do odkrycia nieznanych smakołyków w lokalnych restauracjach czy wytwarzanych przez niewielkie rodzinne firmy. Kochamy targowiska i jarmarki, ich niesterylny nieład i sezonową obfitość: na nich właśnie najlepiej lubimy wymyślać, co zjemy na kolację.

Kilka lat temu stworzyliśmy markę „Spiżarnia”, dzięki której smakosze mogą popróbować tradycyjnych, oryginalnych polskich przysmaków: konfitur, soków, syropów, miodów prosto z pasieki, przetworów i rozmaitych słodkości.

Mieliśmy pewien kłopot z nazwaniem naszego stylu gotowania. Po długiej burzy mózgów zdecydowaliśmy się na nazwę www.zniejednegogarnka.pl„Z niejednego garnka”[/url], bo faktycznie z różnych garnków pochodzą nasze kulinarne inspiracje.

Zapiekany szpinak

Pod względem kulinarnym koniec lata to nasza ulubiona pora. We wszystkich sklepach, na straganach i w ogródkach wielka obfitość owoców i warzyw. Niektóre już się kończą, inne dopiero się zaczynają, obiecując swym wyglądem niezapomniane uciechy podniebienia. Aż trudno wybrać. Czy mamy dzisiaj żegnać się z malinami pod postacią pysznego shake’a z mlekiem z orzechów laskowych, czy może raczej już na serio zaprzyjaźniać się z dyniami? A może po raz kolejny skusić się na carpaccio z buraka – tym razem z dressingiem na bazie oleju sezamowego, imbiru i kurkumy? Trudne to decyzje. I to wabi i to nęci. W końcu daliśmy się uwieść szpinakowi.


Na początku sezonu, kiedy jeszcze był młody, delikatny i kruchy, jedliśmy go jako dodatek do sałaty. Ale teraz coraz częściej wykorzystujemy go do najrozmaitszych zapiekanek. Dzisiaj przyrządziliśmy sobie szpinak zapiekany z fetą. Danie to proste i bardzo szybkie, ale wcale nie prostackie. Ma nawet w sobie pewną wykwintność, bo szpinak doskonale łączy się ze słonym smakiem fety, zaś podany w glinianych żaroodpornych naczynkach wygląda na stole wyjątkowo okazale.

Składniki:

½ kg szpinaku
100 g sera feta
1 spora cebula
2-3 ząbki czosnku
Oliwa do smażenia
Odrobina świeżo startej gałki muszkatowej
½ kieliszka białego wina
Pieprz do smaku
Starty parmezan do posypania szpinaku

Przygotowanie:
Cebulę kroimy w plasterki i podsmażamy na oliwie w dużym rondlu o grubym dnie. Dodajemy drobno posiekany czosnek, wino i dusimy wraz z umytym i osuszonym szpinakiem przez ok. 2-3 minuty. Mieszamy z drobno pokruszoną fetą i doprawiamy gałką muszkatową i pieprzem. Szpinak wykładamy do żaroodpornych naczynek, posypujemy parmezanem i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni aż ser się rozpuści i odrobinę zarumieni.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...