Wstajemy dzisiaj rano, a tu 4 stopnie na minusie. Przykra ta niespodzianka nie zmieniła naszych planów na długi spacer, ale musieliśmy się już odpowiednio ubrać. Ale nie tylko – po długim spacerze w zimny październikowy dzień nie ma nic lepszego niż coś ciepłego, solidnego do zjedzenia na rozgrzewkę. Sięgamy zatem do przepastnych zasobów kuchni z pięknego Podlasia.

REKLAMA
W końcu Podlasie to nasz krajowy biegun zimna, a więc tradycyjna kuchnia podlaska musi sobie radzić z temperaturą o wiele niższą niż te marne poranne przymrozki. Taka na przykład babka ziemniaczana nastawiana jeszcze rano w gorącym piecu chlebowym jest znakomitym pomysłem na pożywne danie po powrocie do domu. Piecem chlebowym, niestety, nie dysponujemy, ale babka ziemniaczana wychodzi całkiem nieźle pieczona w piekarniku. Jeśli zaś zostawi się ją w rozgrzanym piekarniku przed wyjściem z domu, po spacerze będzie jeszcze gorąca i można rozkoszować się jej wspaniałym smakiem. Jeden tylko element w tradycyjnej babce ziemniaczanej niespecjalnie nam pasuje, a mianowicie wędzony boczek, który na Podlasiu dodają do ziemniaczanej masy. Postanowiliśmy więc dodać trochę pokrojonego w kostkę, mocno dojrzałego camemberta z dalekiej Normandii. W końcu w Normandii też wiedzą, jak rodzić sobie z październikowym zimnem.
Składniki:
(8 sporych porcji)
3 kg ziemniaków
1 kg cebuli
3-4 ząbki czosnku
3 jajka
1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
1 szklanka oleju z pestek winogron
200 g pokrojonego w kostkę dojrzałego camemberta
Sól, pieprz
Przygotowanie:
Ziemniaki myjemy, obieramy i trzemy na tarce, jak na placki ziemniaczane. Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy cebulę i podsmażamy na złoty kolor. Mieszamy dokładnie starte ziemniaki, cebulę wraz z olejem , na którym się smażyła, ugotowaną kaszę jaglaną, pokrojony camembert, roztrzepane jajka. Doprawiamy mniej więcej dwoma łyżeczkami soli i jedną lub dwoma łyżeczkami pieprzu. Mieszamy raz jeszcze i wykładamy do sporej brytfanki uprzednio posmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą lub otrębami. Wkładamy do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika i pieczemy aż babka ładnie się zarumieni – czyli ok. 2 godzin.