Od dłuższego czasu czynnik społeczny domaga się od nas domowej czekolady z wiśniami. Głosu społeczeństwa lekceważyć nie należy, nie tylko w narodowe święto zresztą. W końcu żyjemy w takich czasach, że lepiej obiecać czym prędzej i jak najwięcej, bo w przeciwnym razie … wiadomo co.

REKLAMA
Z energią wielką i, rzecz by można, pozytywną szajbą przystąpiliśmy zatem do realizacji naszych zobowiązań. Na przeszkodzie w wypełnianiu obietnic stanęły jednak trudności obiektywne. Nie były to wbrew pozorom trudności budżetowe, bo na ingrediencje konieczne do przygotowania domowej czekolady przezornie środki odłożyliśmy. Po prostu w naszym sklepie wczoraj skończyło się surowe kakao do przygotowania tego przysmaku bezwzględnie konieczne. Ot, taki mały kłopot - jak tu przygotować czekoladę bez kakao…
W takiej sytuacji na pomoc trzeba przywołać kreatywność. Szybko więc zrobiliśmy przegląd najrozmaitszych pomysłów na desery, które chodziły nam kiedyś po głowie i skonfrontowaliśmy je z posiadanymi w domu składnikami. Łatwo nie było. No bo jak tu zrobić ciasto z buraka (czynnik społeczny też lubi) skoro mamy w domu tylko marchew? Jak wyczarować wiśniowy torcik (pewnie społeczeństwo nie pogardzi), skoro nie ma z czego zrobić kremu? I co tu zrobić? Przecież zaserwowanie wiśniowego kompotu może czynnik społeczny tylko rozjuszyć, nie mówiąc już o wiśniach w cukrze.
Zrobiliśmy więc ciasto z buraka, bez buraka, ale za to z marchwią, a na wierzchu położyliśmy wiśniową galaretkę z chia. Nijak to jak czekolada z wiśniami nie wygląda, ale kto wie. Może czynnik społeczny da się jakoś nabrać, a może po prostu zapomni, co obiecaliśmy
Składniki:
Ciasto:
3 średnie marchewki
4 jajka
1 szklanka mąki
4 łyżki syropu z agawy
½ łyżeczki sody kuchennej
1 łyżka proszku do pieczenia
4 łyżki oleju
1 gorzka czekolada – min 80%
1 łyżka cynamonu startego
1 łyżka kardamonu startego
1 łyżka rozdrobnionej laski wanilii
Galaretka:
1 kg drylowanych wiśni (mogą być mrożone)
2 łyżki cukru trzcinowego
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
2 łyżki nasionek chia
2 łyżeczki agaru
Przygotowanie:
Marchew myjemy, obieramy i ścieramy na drobnej tarce. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (a więc w większym garnku rozgrzewamy wodę, wkładamy do niego mniejszy, a do mniejszego czekoladę i czekamy aż się rozpuści). Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i wszystkimi sypkimi przyprawami. Dodajemy startą marchew, roztopioną czekoladę i olej i wszystko bardzo dokładnie mieszamy. Jajka ubijamy dokładnie z odrobiną soli i dodajemy do masy mączno-marchewkowej. Ciasto wykładamy do tortownicy posmarowanej masłem i posypanej bułką tartą. Wkładamy do rozgrzanego do 160 stopni piekarnika i pieczemy ok. 40 minut. Po tym czasie patyczek wsadzony do ciasta powinien być suchy.
Wiśnie dusimy z cukrem, chia i przyprawami przez ok. 15 min, żeby puściły sok. Sok odsączmy i wystudzamy. Następnie dodajemy do niego agar i doprowadzamy do wrzenia. Łączymy przygotowany w ten sposób sok z wiśniami i dokładnie mieszamy. Kiedy galaretka zacznie tężeć, wykładamy ją na upieczony, ale wystudzony placek marchewkowo-czekoladowy i wkładamy całość do lodówki, pozostawiając na wszelki wypadek deser w tortownicy. Podajemy, kiedy galaretka całkowicie stężeje.