
Czar świąt można rozumieć na wiele sposobów. Dla niektórych będzie to zapach świątecznej choinki pomieszany z wonią bigosu, dla innych sącząca się muzyka ulubionych kolend. Są i tacy, którzy świąteczną atmosferę poczują, gdy zakąszą śledzikiem emisję filmu „Kevin sam w domu”. Dla osób lubiących kucharzenie jednym ze świątecznych uroków jest możliwość próbowania najrozmaitszych świątecznych smakołyków podczas ich przygotowywania. Nie tylko daje to idealną sposobność przypomnienia sobie świątecznych smaków jeszcze przed świętami, ale dodatkowo stwarza możliwość kosztowania rzeczy, których domownicy na świątecznym stole nigdy nie zobaczą, bo powstają one jako efekt uboczny przygotowywania świątecznych dań lub robi się je z pozostałości składników, które „nie załapały się” do potraw głównych.
(na 1 litr zakwasu)
3 ząbki czosnku, pokrojone w plasterki
3-4 liście laurowe
Kilka ziarenek ziela angielskiego
Łyżeczka czarnego pieprzu w ziarnkach
1 łyżka soli
