„Krewetki kochają czosnek” – tak przynajmniej twierdził Stefano, a on w sprawach miłości był autorytetem nie lada. Przynajmniej sam tak twierdził, a słowom Stefano – kelnera sympatycznej Trattorii w Palermo – wątpić przecież nie możemy. Szczególnie barwnie opowiadał nam o swoich miłosnych sukcesach w szkole, kiedy to jeszcze był szczupły jak Roberto Benigni, zaś jego muskulatura przypominała tą Mario Balotelliego. Podobno w kręgu jego admiratorek pojawiła się wtedy pewna ponętna wdowa, z uwagi na swą wrodzoną delikatność szczegóły tej historii Stefano pomijał jednak milczeniem. Nawet teraz, kiedy nieco się zaokrąglił i z pewnym trudem przeciskał się między stolikami, wiele klientek – jak twierdził – omiatało tęsknym spojrzeniem jego męski tors. Co prawda w dniu kiedy poznaliśmy Stefano, nie zaobserwowaliśmy tego rozmaślonego wzroku przedstawicielek płci pięknej, ale w końcu mógł być to wyjątek potwierdzający regułę.

REKLAMA
W każdym razie, po kieliszku chianti Stafano chętnie opowiadał o swoich miłościach i ulubionych potrawach. Ponieważ nie jesteśmy upoważnieni, by szczegółowo pisać o tych pierwszych, skupimy się na prostym i niezwykle smakowitym przepisie na pastę z krewetkami, który zdradził nasz Stefano. Danie, choć proste, to przecież nie banalne, bo tagliatelle barwione na czarno atramentem z mątwy doskonale komponuje się z owocami morza, zaś papryczka chilli nadaje potrawie ekscytującej ostrości. No i ten czosnek, o którym z takim uwielbieniem mówił Stefano…
Składniki:
Półtora tuzina dużych obranych krewetek
Paczka czarnych tagliatelle – czyli tagliatelle al nero di seppia
6 ząbków czosnku
½ papryczki chilli
2 łyżki białego wina
Natka pietruszki
Oliwa
Świeżo starty parmezan
Sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy drobno posiekaną papryczkę i rozgnieciony i posiekany czosnek. Smażymy przez 3 minuty. Wrzucamy krewetki i smażymy przez 5-7 minut aż nabiorą pięknego różowego koloru. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki i białe wino i dusimy na wolnym ogniu jeszcze przez ok. 5-6 minut. Doprawiamy solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Na koniec na patelnię wrzucamy ugotowane al dente tagliatelle. Mieszamy dokładnie. Podajemy posypane świeżo startym lub, jeszcze lepiej, cieniutko zestruganym parmezanem. Do tego dania doskonale smakuje nam toskańskie Trasquanello Rosato IGT Villa Trasqua.