Naszła nas ochota na coś słodkiego. I to wcale nie dlatego, że chcemy sobie osłodzić wczorajszą porażkę naszych piłkarzy na Ukrainie. Może to niezbyt patriotyczne i na pewno nie świadczy o sile naszej wiary w zjawiska nadprzyrodzone, ale nie mieliśmy większych nadziei na wyjście naszych orłów z grupy. Nasza wiara w cuda została szczególnie nadszarpnięta, kiedy to przymuszeni kibicowskim ogniem młodszej latorośli (młodość ma swoje prawa...) obejrzeliśmy mecz, w którym bohatersko zremisowaliśmy z Czarnogórą. Zaiste, polski kibic piłkarski zasługuje na jakąś specjalną międzynarodową nagrodę – taki mały Nobel za wytrwałość, wiarę bez uzasadnienia czy nieludzki wręcz optymizm. Warto by też jakoś uhonorować naszych komentatorów, którzy po każdym meczu z kalkulatorem w ręku muszą wyliczać kto z kim musi przegrać albo zremisować, żeby biało-czerwoni mieli szansę na wyjście z grupy śmierci, w której okrutny los zestawił nas z Wyspami Wielkanocnymi i Demokratyczną Republiką Timbuctoo.

REKLAMA
Jako się rzekło, nasza ochota na coś słodkiego nie z goryczy porażki czy zawiedzionych nadziei się jednak wzięła. Po prostu, przejeżdżając wczoraj przez targ wypatrzyliśmy wielkiej urody węgierki, które doskonale nadają się nie tylko do znakomitych powideł, ale także do najrozmaitszych wypieków. Na temat powideł popełnimy kiedyś oddzielny elaborat, bo temat jest wdzięczny, a tradycję robienia powideł i przepis nas nie przejęliśmy od mocno przedwojennych pokoleń. Dzisiaj skupiliśmy się na szybkim i lekkim cieście, w którym słodycz i goryczka dojrzałych węgierek wzmocniona została sezamowym posmakiem.
Składniki:
1 kg węgierek
3 łyżki sezamu niełuskanego
Cukier brązowy
1 szklanka mąki z amarantusa
1 szklanki mąki ryżowej
2 jajka
150 g rozpuszczonego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Odrobina soli
Przygotowanie:
Oba rodzaje mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia, szczyptą soli, 3 łyżkami brązowego cukru. Dodajemy roztopione, ale przestudzone masło oraz jajka i dokładnie wyrabiamy. Z ciasta formujemy placek i wykładamy go na posmarowaną tłuszczem tortownicę. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni na ok. 15 minut.
Wrzucamy wydrylowane węgierki do rondla o grubym dnie. Dodajemy uprzednio namoczony sezam (najlepiej zalać ciepłą wodą i odstawić na kilka godzin, a potem odsączyć wodę) i dokładnie mieszamy. Dusimy na wolnym ogniu ok. 45 minut. Następnie doprawiamy brązowym cukrem (o ile jest to potrzebne, bo węgierki są bardzo słodkie) i dokładnie mieszamy.
Podduszone węgierki z sezamem wykładamy na ciasto w tortownicy i ponownie wkładamy do piekarnika na ok. 20 minut.