Pięknie nam dzisiaj się zajesieniło. W południe słońce grzało tak bezwstydnie, że można było pomylić pory roku. Napełniło to nas nastrojem radosnym i beztroskim. Nastrój ten prawie zmienił się w jesienną euforię, kiedy w parku zauważyliśmy dzieci zbierające liście – niechybnie, jak zauważyło swego czasu Mumio były to „…liście na w-f”.

REKLAMA
Dla uczczenia tego pięknego jesiennego dnia po powrocie do domu szybko zrobiliśmy ciasteczka ryżowe, które schrupaliśmy z naszą tegoroczną konfiturą jagodową. Ciasteczka były z sezamem i nasionami słonecznika, a konfitura w ostatniej fazie przygotowywania została dosmaczona odrobiną żubrówki.
Tym, którzy nie znają genialnego w swej prostocie wspomnianego utworu o jesieni przypominamy całość tekstu:
Jesień
/sł., muz. D. Basiński/
Jesień, Jesień, Jesień
złote liście spadają z drzew
Jesień, Jesień, Jesień
dzieci liście zbierają na w-f
Jesień, Jesień, Jesień
złote liście spadają w dół
Jesień, Jesień, Jesień
Marcin znalazł tylko liścia pół
Jesień, Jesień, Jesień
za to Zosia aż cztery w całości
Jesień, Jesień, Jesień
Znowu piątka w dzienniczku zagości
-------------------------
Składniki:
1 ½ szklanki mąki ryżowej
½ szklanki sezamu
Garść rodzynek
3-4 łyżki cukru brązowego (lub więcej – według własnego smaku)
150 g masła
2 jajka
3/4 szklanki łuskanych nasion słonecznika
Przygotowanie:
Na stolnicy siekamy mąką w masłem. Dodajemy sezam , rodzynki, cukier i jajka, a następnie zagniatamy ciasto. Formujemy ciasteczka i obklejamy je ziarnami słonecznika. Wykładamy na blasze pokrytej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni na ok. 20 minut, aż się ładnie przyrumienią. Aby uniknąć przypalenia ciastek od spodu, można je mniej więcej w połowie pieczenia przewrócić na drugą stronę.