
Jesień nieodłącznie kojarzy się nam się z węgierkami. Im późniejsze, tym lepsze. Te prawdziwie późne, trochę już pomarszczone od niestabilnej pogody, mają w sobie tyle słodyczy, że nie trzeba dodawać do nich w ogóle cukru przy okazji wypieków. Co więcej, dodane do innych owoców dosładzają je tak dobrze, że cukier potrzeby jest tylko symbolicznie. Jedną z węgierkowych kombinacji, jakie właśnie wypróbowaliśmy jest połączenie z nimi cierpkich jabłek w domowej szarlotce.
½ szklanki drobno zmielonych migdałów
½ szklanki cukru brązowego
250 g miękkiego masła
4 żółtka
1 i ½ łyżeczki proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy
1 kilo cierpkich jabłek,
ulubione przyprawy korzenne: cynamon, goździki, gałka muszkatowa, itp.,
szczypta brązowego cukru
½ kg węgierek
