
Węgierki w pierwszym rzędzie kojarzą nam się z powidłami. Pod tym względem jesteśmy trochę jak pies Pawłowa: na hasło węgierki od razu przez oczami stają nam powidła babci z Kownat (nie mylić z Kownem), które po prostu powalały na kolana swoim lekko dymnym smakiem. Robimy te powidła według przepisu babci do dzisiaj i wszyscy, którzy je próbują zgodnie przyznają, że lepszych nie jedli. Kiedy jednak nasycimy się powidłami, zaczynamy szukać innych pomysłów wykorzystania tych smakowitych owoców. Dziś przyszła kolej na tartę z węgierkami, tym razem na pigwowej kołderce.
3 owoce pigwy (uwaga: chodzi o pigwę, owoce wielkości jabłek, a nie pigwowiec, owoce wielkości małej moreli)
Ok. pół szklanki brązowego cukru
Odrobina cukru pudru
230 g mąki pszennej
150 g masła
1 żółtko
Cukier lub syrop a z agawy
Odrobina zimnej wody i soli
