
Kto nie lubi makowca? Cisza. I dobrze, bo makowiec to jedno z najlepszych ciast. Delikatne, pachnące, szeleszczące w zębach drobinami maku i bakaliami. Makowiec ma jednak jedną zasadniczą wadę, która wywodzi się z samej jego istoty - jest słodki. To, jakby powiedzieli starożytni Grecy, eidos makowca powoduje, że sprawdza się on doskonale jako deser. Zawodzi jednak, gdy człowiek ma ochotę na coś konkretnego przed deserem. Szczególnie gdy to coś chcemy wziąć do szkoły lub pracy, w charakterze smacznej, sycącej przekąski. Wówczas idealnym rozwiązaniem jest oliwkowiec.
3/4 kg mąki
Oliwa
Pomidory al forno (1 słoik), czyli suszone marynowane w oliwie pomidory z dodatkiem odrobiny ostrej papryki
Czarne oliwki drylowane – dwa spore słoiki
Kapary – 1 słoiczek
1 fioletowa cebula
2-3 ząbki czosnku
Świeży posiekany rozmaryn – 3 łyżki
Cukier trzcinowy, gruba sól morska, pieprz
