
Jak każe poznańska tradycja, mieliśmy dzisiaj w planach upiec rogale świętomarcińskie, jednak pojawił się mały problem natury prawnej. Jak wyczytaliśmy, nazwa "rogal marciński" lub "świętomarciński" została zastrzeżona w Unii Europejskiej dla wypieków wytwarzanych w Poznaniu i okolicach według bardzo określonej receptury i norm wagowych. Szybko przewertowaliśmy odnośne przepisy i okazało się, że – oprócz podróży do Poznania – do wypieku musielibyśmy użyć margaryny zamiast masła oraz białego maku, za którym akurat nie przepadamy. Pewnym wyzwaniem mogłoby okazać się również uzyskanie odpowiedniego certyfikatu Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, tym bardziej, że dziś dzień świąteczny i członkowie Kapituły zapewne odpoczywają, by zregenerować siły przed kolejnymi sesjami degustacyjnymi. Nie będziemy zatem łamać unijnych przepisów (w końcu parę dróg i mostów matka Unia nam wybudowała), ani budzić znużonych próbowaniem wypieków członków Kapituły, tylko upieczemy rogale niepodległościowe.
½ kg mąki
2/3 kostki masła
3 żółtka
400 g powideł węgierkowych
½ tabliczki gorzkiej czekolady
Garść drobno posiekanych orzechów włoskich
Cukier waniliowy
Mleko
Cukier trzcinowy
Cukier puder
Sok z cytryny
Blanszowane migdały do ozdoby
