Jak każe poznańska tradycja, mieliśmy dzisiaj w planach upiec rogale świętomarcińskie, jednak pojawił się mały problem natury prawnej. Jak wyczytaliśmy, nazwa "rogal marciński" lub "świętomarciński" została zastrzeżona w Unii Europejskiej dla wypieków wytwarzanych w Poznaniu i okolicach według bardzo określonej receptury i norm wagowych. Szybko przewertowaliśmy odnośne przepisy i okazało się, że – oprócz podróży do Poznania – do wypieku musielibyśmy użyć margaryny zamiast masła oraz białego maku, za którym akurat nie przepadamy. Pewnym wyzwaniem mogłoby okazać się również uzyskanie odpowiedniego certyfikatu Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, tym bardziej, że dziś dzień świąteczny i członkowie Kapituły zapewne odpoczywają, by zregenerować siły przed kolejnymi sesjami degustacyjnymi. Nie będziemy zatem łamać unijnych przepisów (w końcu parę dróg i mostów matka Unia nam wybudowała), ani budzić znużonych próbowaniem wypieków członków Kapituły, tylko upieczemy rogale niepodległościowe.

REKLAMA
Dużych odstępstw od tradycyjnego przepisu jednak nie będzie. Oczywiście, zamiast margaryny użyjemy masła. Margaryna pewnie nie była oryginalnie częścią tradycyjnego przepisu, ale pojawiła się w nim ze względów kosztowych (w końcu rogale są pieczone w Poznaniu), a nadzienie zrobiliśmy z naszych własnych powideł z dodatkiem czekolady i orzechów włoskich. Całość obowiązkowo poleliśmy lukrem i posypaliśmy posiekanymi migdałami. Patrząc z zewnątrz, większość ludzi uznałaby nasze rogale za jak najbardziej świętomarcińskie – no może poza członkami Kapituły, których oko zaprawione w wieloletnim testowaniu natychmiast wykryłoby różnice.
Składniki:
50 g drożdży świeżych
½ kg mąki
2/3 kostki masła
3 żółtka
400 g powideł węgierkowych
½ tabliczki gorzkiej czekolady
Garść drobno posiekanych orzechów włoskich
Cukier waniliowy
Mleko
Cukier trzcinowy
Cukier puder
Sok z cytryny
Blanszowane migdały do ozdoby
Przygotowanie:
Najpierw budzimy drożdże – do miski wlewamy 1 szklankę ciepłego mleka, 3-4 łyżek cukru, odrobinę mąki oraz pokruszone drożdże i odstawiamy przykryte w ciepłym, ciemnym miejscu na ok. 30 min. Kiedy drożdże się już obudzą, wyrabiamy je z mąką, roztopionym (ale schłodzonym) masłem (1/3 kostki – reszta będzie potrzebna później), cukrem waniliowym oraz żółtkami jajek. Wyrabianie jest pracochłonne, więc można pomóc sobie mikserem. Wyrobione ciasto odstawiamy przykryte bawełnianą ściereczką w ciepłym, ciemnym miejscu na ok. 1 godz. do wyrośnięcia. Uwaga: ciasto podwoi swoją objętość, więc miska powinna być odpowiednio duża.
Po wyrośnięciu ciasto rozwałkowujemy na placek o grubości ok. 1 cm, który wkładamy na desce do lodówki. Wyrabiamy pozostałe masło i formujemy z niego kwadratowy placek - mniej więcej o połowę mniejszy niż ten z ciasta. Zawijamy masło w papier do pieczenia i wkładamy do lodówki. Po ok. 1 godzinie, wyjmujemy ciasto i masło z lodówki, kładziemy maślany placek na placku z ciasta i zawijamy boki ciasta tak, aby zakryć masło. Składamy powstały w ten sposób placek na pół i delikatnie rozwałkowujemy na stolnicy posypanej mąką na w miarę prostokątny placek o grubości 1 cm. Następnie całość zawijamy w papier do pieczenia i wkładamy do lodówki na co najmniej minimum godzinę. Kiedy nasz placuszek się już przestudzi, wyjmujemy go z lodówki i składamy w ten sposób, aby krótsze boki prostokąta spotkały się po środku placka. Ponownie rozwałkowujemy placek do grubości ok. 1 cm. i wkładamy go do lodówki na 30 minut lub dłużej. Takie składanie i rozwałkowywanie, trzeba powtarzać 4 – 5 razy.
Kiedy ciasto jest już gotowe, rozwałkowujemy je na cienki placek i wykrawamy z niego regularne kwadraty. Ich wielkość zależy od wielkości rogali, jakie chcemy uzyskać. W jeden z rogów każdego kwadratów wkładamy powidła wymieszane dokładnie z rozpuszczoną czekoladą i posiekanymi orzechami i delikatnie zawijamy kwadrat ciasta, formując rogale. Rogale pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w piekarniku rozgrzanym do 170 stopniu, aż nabiorą złotego koloru – czyli ok. 25 minut. Kiedy rogale przestygną, polewamy je lukrem zrobionym z wrzątku i cukru pudru z dodatkiem soku z cytryny i posypujemy posiekanymi migdałami.