
Jeśli mówimy strudel, myślimy Wiedeń. Ewentualnie mogą nam jeszcze przed oczami stanąć zaśnieżone stoki Południowego Tyrolu, gdzie w niejednym riffiugio można skosztować tego boskiego deseru. Tymczasem, mało kto wie, że na strudlowej mapie Europy Lwów zajmuje poczesne miejsce. Pewnie to jedna z pozostałości pokomplikowanej historii Europy Środkowej, ale w tym przynajmniej przypadku pozostałość ta jest znakomita. Stwierdzamy autorytatywnie – lwowski strudel może bez kompleksów konkurować z wiedeńskim czy południowo tyrolskim.
