Jeśli mówimy strudel, myślimy Wiedeń. Ewentualnie mogą nam jeszcze przed oczami stanąć zaśnieżone stoki Południowego Tyrolu, gdzie w niejednym riffiugio można skosztować tego boskiego deseru. Tymczasem, mało kto wie, że na strudlowej mapie Europy Lwów zajmuje poczesne miejsce. Pewnie to jedna z pozostałości pokomplikowanej historii Europy Środkowej, ale w tym przynajmniej przypadku pozostałość ta jest znakomita. Stwierdzamy autorytatywnie – lwowski strudel może bez kompleksów konkurować z wiedeńskim czy południowo tyrolskim.

REKLAMA
Nie tak dawno na naszym blogu zamieszczaliśmy fotoreportaż z przygotowywania strudla w jednej z kultowych Wiedeńskich kawiarni (patrz tutaj). Z fascynacją patrzyliśmy na lwowskiego mistrza cukiernictwa, który z podobną maestrią przygotowywał strudla w swojej uroczej ciastkarni. Z jeszcze większą fascynacją oglądaliśmy potem urodziwą Lwowiankę, jak gotowego strudla porcjowała i przygotowywała do sprzedaży.
logo
Lwów nie tylko strudlem zresztą stoi. Dla smakoszy miasto ma także do zaoferowania znakomite, ręcznie robione czekolady i praliny, wymyślne i estetycznie zapakowane.
logo
Oprócz strudla i czekoladek, lwowskie kawiarnie mają do zaproponowania ciasta w szerokim wyborze, a wszystko to w niepowtarzalnej atmosferze urokliwych uliczek tegopięknego miasta.
logo
A więc – jak na strudla, to do Lwowa!