
Choć żadne z nas ścisłe umysły, czasem jesteśmy trochę jak inżynier Mamoń z pamiętnego filmu Marka Piwowskiego: podoba nam się coś, co już dobrze znamy – „poprzez reminiscencję…”. Do tego wniosku doszliśmy zjadając dzisiaj resztki naszego ulubionego makowca, polanego cytrynowym lukrem i posypanego płatkami migdałów. Nasz makowiec głównie makiem stoi, bo zawsze staramy się go zrobić tak, aby masy makowej było jak najwięcej w stosunku do ciasta. Grozi to oczywiście ryzykiem, że niektóre kawałki makowca będą się rozpadać, ale jest to cena, którą zawsze jesteśmy gotowi zapłacić.
(tak mniej więcej na dwa makowce)
50 g drożdży świeżych
½ kg mąki
1/3 kostki masła
3 jajka + jedna żółtko
Cukier waniliowy
Cukier trzcinowy
1 szklanka mleka
200 g mielonego maku
200 ml mleka
1szklanka rodzynek
½szklanki migdałów
½ szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej
Kieliszek koniaku
Łyżka miodu
Kilka kropel oleju migdałowego
Cukier waniliowy do smaku
1 roztrzepane białko jajka
Starta skórka z 1 cytryny
Cukier puder
Płatki migdałów
