
Kiedy zapytaliśmy znajomego górala o warunki narciarskie w Tatrach, z jego ust wyrwał się wartki potok słów, których raczej przed 23:00 cytować nie wypada. Rzeczywiście, w przeciwieństwie do zeszłego roku, okres w okolicach świąt i nowego roku w naszych górach nie dawał szans na porządne uprawianie białego sportu. Nie mówiąc już o halnym, który poczynił spore spustoszenia w Tatrach pod koniec grudnia. Oczywiście, nasze góry mają wiele innych uroków, ale jeśli ktoś żyje z narciarzy, to sezon w tym roku na pewno spisał już na straty. Jedynie na kulinarnych urokach Tatr przyszło nam zatem w tym roku się skupić i, aby ułagodzić naszego górala, kupiliśmy od niego większą ilość pysznych serów, które przywiózł – w tym znakomitą bryndzę.
1 kg ziemniaków ugotowanych w mundurkach
200 g bryndzy
2 jajka
Sól, pieprz do smaku
Mąka pszenna lub, w wersji bezglutenowej, mąka ryżowa
3 średnie cebule
Olej do smażenia
Natka pietruszki
