Kiedy zapytaliśmy znajomego górala o warunki narciarskie w Tatrach, z jego ust wyrwał się wartki potok słów, których raczej przed 23:00 cytować nie wypada. Rzeczywiście, w przeciwieństwie do zeszłego roku, okres w okolicach świąt i nowego roku w naszych górach nie dawał szans na porządne uprawianie białego sportu. Nie mówiąc już o halnym, który poczynił spore spustoszenia w Tatrach pod koniec grudnia. Oczywiście, nasze góry mają wiele innych uroków, ale jeśli ktoś żyje z narciarzy, to sezon w tym roku na pewno spisał już na straty. Jedynie na kulinarnych urokach Tatr przyszło nam zatem w tym roku się skupić i, aby ułagodzić naszego górala, kupiliśmy od niego większą ilość pysznych serów, które przywiózł – w tym znakomitą bryndzę.

REKLAMA
Bryndzę od naszego górala lubimy dla jej lekkiej kremowej konsystencji i charakterystycznego ostro-słonawego smaku. Wychodzą z nią znakomite naleśniki, dodajemy ją do zapiekanek i sałatek, jadamy ją także chętnie samą, z kawałkiem razowego żytniego chleba i szczypiorkiem. Dzisiaj jednak zrobiliśmy sobie kluski ziemniaczane z tym pysznym serem, które smakują jak klasyczne pyzy, tyle tylko, że mają w sobie ten delikatny serowo-słonawy posmak. Kluski takie najlepiej smakowałyby po całym dniu spędzonym na nartach, ale i bez tego jakiś posmak naszych gór w sobie niosą.
Składniki:
1 kg obranych surowych ziemniaków
1 kg ziemniaków ugotowanych w mundurkach
200 g bryndzy
2 jajka
Sól, pieprz do smaku
Mąka pszenna lub, w wersji bezglutenowej, mąka ryżowa
3 średnie cebule
Olej do smażenia
Natka pietruszki
Przygotowanie:
Surowe ziemniaki ścieramy na tarce i odsączamy z nadmiaru soku. Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórki i mielimy razem z bryndzą. Mieszamy dokładnie i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Łączymy z surowymi ziemniakami i z jajkami oraz z 2-3 łyżkami mąki i dokładnie mieszamy. Na stolnicy oprószonej mąką formujemy kulki o średnicy ok. 3 cm. Jeżeli kulki nie chcą się dobrze lepić, do ciasta trzeba dodać trochę więcej mąki. Ulepione kulki naciskamy palcem, aby powstały w nich małe wgłębienia. Kluski wrzucamy na osoloną wrzącą wodę i gotujemy przez kilka minut, aż wypłyną na powierzchnię. (Robiąc kluski po raz pierwszy warto najpierw kilka pierwszych, ulepionych kulek wrzucić do wrzątku, żeby zobaczyć czy się nie rozpadają. Jeśli ma to miejsce, trzeba dodać do ciasta trochę więcej mąki.) Następnie wyjmujemy kluski przy pomocy cedzaka i podsmażamy na oleju. Podajemy polane cebulą, posiekaną w kostkę i podsmażoną na kolor złoty, oraz posypane posiekaną natką pietruszki.