
Czasem wystarczą drobiazgi, żeby zdać sobie sprawę, że coś jest nie tak. Niby miła, luźna atmosfera, lekka, niezobowiązująca rozmowa, a tu nagle pojawia się wątek szparagów – pachnących swą zielonością, soczystych i chrupkich. Albo świeżych porzeczek, takich prosto z krzaka, pełnych ciepłej od słońca cierpkości. Potem tłumione w zimie wspomnienia smaków krzewią się już bujnie całymi zagonami. A więc jarmuż, endywia, młode buraki, zielony groszek, młoda fasolka szparagowa, brokuł gałązkowy, pomidory gruntowe; a przecież nie wspomnieliśmy jeszcze nic o truskawkach, malinach, lepkich od cukru, dojrzałych węgierkach, czy warzywnie równie słodkiej młodej marchewce lub pietruszce. Jeżeli takie tematy dręczą nas coraz bardziej obsesyjnie, to znak, że przednówek w pełni.
½ kg mąki
1/3 kostki masła
4 żółtka
Cukier waniliowy
Mleko
Cukier trzcinowy
1 litr czarnych porzeczek
2 łyżeczki kardamonu
100 g mąki
50 g masła
50 g cukru
