Większość owoców ma w sobie tyle naturalnego cukru, że nadają się znakomicie jako deser. Szczególnie dużo mają go dojrzałe gruszki. Dlatego kiedy dodajemy je do deserów używamy tylko minimalnych ilości cukru lub – czasem – nie stosujemy go w ogóle.

REKLAMA
Nie to, żebyśmy mieli jakąś specjalną anty-cukrową obsesję. Nie dalej jak wczoraj widzieliśmy pewną młodą i wyraźnie dbającą o linię dziewoję, która w sklepie skrupulatnie czytała naklejki na wszystkich konfiturach, żeby w końcu wybrać tę, w której nie było w ogóle cukru. Kiedy z ciekawości przeczytaliśmy etykietę tego produktu okazało się, że produkt, owszem, cukru nie zawierał, ale zamiast niego dodano sztuczne słodziki, całą masę konserwantów i kilka jeszcze składników, których nazwy nie bardzo nam cokolwiek mówiły. Oczywiście, cukier spożywany w nadmiarze, na przykład w popularnych napojach gazowanych, nie jest zdrowy. Osoby zdrowe, zachowujące pewien umiar i prowadzące w miarę aktywny tryb życia, mogą jednak na coś słodkiego sobie pozwolić, nawet jeżeli to coś zawiera cukier. Domowa, tradycyjnie robiona konfitura z dużą zawartością owoców będzie na pewno nie tylko smaczniejsza, ale i zdrowsza niż wyprodukowany w laboratorium produkt konfituro-podobny, którego wabi klientów napisem „0% cukru”.
Jednak w przypadku deserów z gruszkami cukier jest po prostu niepotrzebny – tyle owoce te mają swej naturalnej, gruszkowej słodkości. Doskonałym przykładem takiego deseru jest nasze ciasto gruszkowe, do którego dodajemy jedynie trochę waniliowego cukru, dla smaku wanilii bardziej niż dla słodkości samej. Oczywiście, odrobinę cukru dodajemy do czekoladowej polewy, zaś rodzynki i skórka pomarańczowa są także słodkie, ale kiedy podajemy to ciasto komuś po raz pierwszy nigdy nie może uwierzyć, że słodycz ciasta wcale nie cukru się bierze.
Składniki:
Ciasto:
3 średniej wielkości dojrzałe gruszki
4 jajka
1 i ½ szklanki mąki
1 mały cukier waniliowy
½ łyżeczki sody kuchennej
1 łyżka proszku do pieczenia
4 łyżki oleju
1 łyżeczka cynamony startego
1 łyżeczka imbiru startego
1 łyżeczka kardamonu startego
½ szklanki płatków migdałów
½ szklanki rodzynek lub żurawin suszonych
Odrobina soli
Polewa:
2 gorzkie czekolady – min 70%
Kandyzowane skórka pomarańczowa
1 łyżka masła (opcjonalnie)
Cukier puder – 1-2 łyżeczki, do smaku
Przygotowanie:
Gruszki myjemy, obieramy i ścieramy na drobnej tarce. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i wszystkimi sypkimi przyprawami. Dodajemy migdały i rodzynki lub żurawinę. Dodajemy starte gruszki oraz olej i wszystko bardzo dokładnie mieszamy. Jajka ubijamy dokładnie z odrobiną soli i dodajemy do masy mączno-gruszkowej. Ciasto wykładamy do rynienki posmarowanej masłem i posypanej bułką tarta. Wkładamy do rozgrzanego do 170 stopni piekarnika i pieczemy ok. 50 minut, aż ciasto ładnie się zarumieni. Następnie wyjmujemy z piekarnika, przestudzamy i wyjmujemy ostrożnie z rynienki.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (a więc w większym garnku rozgrzewamy wodę, wkładamy do niego mniejszy, a do mniejszego czekoladę i czekamy aż się rozpuści). Dodajemy masło i cukier puder do smaku. Polewamy ciasto tak przygotowaną polewą, a na nią rozsypujemy kandyzowaną skórkę pomarańczową . Ostawiamy do zastygnięcia polewy.