
Czasem mamy wrażenie, że niektórzy szefowie kuchni próbują przy pomocy swych dań rozwinąć nie tylko kulinarne umiejętności, ale również zaspokoić niespełnione artystyczne ciągoty. Rzecz jasna, kiedy dobre danie jest podane ładnie lub nawet z lekkim artystycznym zacięciem, oczy same się do niego śmieją, a podniebienie nie może doczekać się kontaktu z tym małym smakowitym dziełkiem sztuki. Nie każdy kucharz jest jednak Modestem Amaro i nie zawsze rozbuchana estetyka idzie w parze ze smakiem. Często również fantazyjne elementy potrawy są na tyle wydumane, że nie smaku nie mają w ogóle.
