No i przyszły święta. Po przedświątecznym szale zapadamy się na dobre w słodkim nieróbstwie, jak w miękkiej puchowej kołdrze. Nadrabiamy zaległości, czytamy książki, pewnie poglądamy stare filmy. No i oczywiście, raczymy się bez pośpiechu i metodycznie rozmaitymi pysznościami. Coś nam się wydaje, że tegoroczna Wielkanoc upłynie nam pod znakiem eksperymentowania. Nie to, żebyśmy w zeszłym roku jedli tak bardzo ortodoksyjnie. Ale klasyczną wielkanocną babą nie pogardziliśmy, a sałatkę warzywną jedliśmy z dużym smakiem. Inna sprawa, że sałatka była z majonezem z awokado i orzechów nerkowca, ale reszta składników do jak najbardziej klasycznych należała. W tym roku jednak będzie nowatorsko.

REKLAMA
Zamiast klasycznej drożdżowej baby (no jeszcze nie wiemy, czy zamiast, bo drożdże i inne składniki na wszelki wypadek kupione) zamarzyło nam się mocno czekoladowe, pachnące przyprawami korzennymi, mokre ciasto z rodzynkami i migdałami. Swego czasu robiliśmy takie ciasto z buraka i tak nam zasmakowało, że stało się stałym elementem naszej ciastowej diety. Tym razem postanowiliśmy zastąpić buraka batatem, czyli słodkim ziemniakiem, który zagościł na dobre w naszej kuchni i zawsze jakaś pokaźna, słodka bulwa pod ręką się znajdzie. Batat ma jeszcze tą zaletę, że słodki jest niesamowicie i, gdy do deserów wykorzystywany, prawie nie potrzebuje dodatku cukru. Zastąpiliśmy więc naszego swojskiego buraka batatem i po pewnym czasie już mogliśmy zatopić zęby w słodkim, delikatnym, czekoladowym cieście.
Składniki:
Ciasto:
1 sporawy batat
4 jajka
1 szklanka mąki
2 łyżki cukru trzcinowego
½ łyżeczki sody kuchennej
1 łyżka proszku do pieczenia
4 łyżki oleju
2 gorzkie czekolady – min 80%
1 łyżka cynamonu startego
1 łyżka świeżego imbiru startego
1 łyżka kardamonu startego
1 łyżka rozdrobnionej laski wanilii
½ szklanki migdałów
½ szklanki rodzynek
Polewa:
1 pomarańcza
Skórka pomarańczowa
Cukier puder
Przygotowanie:
Batat obieramy i ścieramy na drobnej tarce. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej (a więc w większym garnku rozgrzewamy wodę, wkładamy do niego mniejszy, a do mniejszego czekoladę i czekamy aż się rozpuści). Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą i wszystkimi sypkimi przyprawami. Dodajemy drobno posiekane migdały i rodzynki. Dodajemy starte bataty, roztopioną czekoladę oraz olej i wszystko bardzo dokładnie mieszamy. Jajka ubijamy dokładnie z odrobiną soli i dodajemy do masy mączno-batatowej. Ciasto wykładamy do rynienki posmarowanej masłem i posypanej bułką tarta. Wkładamy do rozgrzanego do 160 stopni piekarnika i pieczemy ok. 50 minut. Po tym czasie patyczek wsadzony do ciasta powinien być suchy.
Po wyjęciu i wystudzeniu polewamy ciasto polewą zrobioną z ½ szklanki cukru pudru, ½ szklanki skórki pomarańczowej, likieru pomarańczowego i kilku łyżek soku z pomarańczy. Ostawiamy do zastygnięcia polewy, choć nam się nie udało i kawałek ukroiliśmy kapkę wcześniej.