Poszedłem wczoraj na spotkanie kardynała Kazimierza Nycza z dziennikarzami. Chciałem posłuchać, jakie są tegoroczne plany warszawskiego Kościoła bezpośrednio. Bo mam wrażenie, że z drugiej ręki, w mediach zbyt często czytam o innym Kościele niż ten, który znam. Nie sądziłem jednak, że szczęka opadnie mi tak szybko.
REKLAMA
Nie spodziewałem się, że usłyszę przesłanie świąteczne dla dziennikarzy, które zacznie się od cytatu z Jarosława Mikołajewskiego, pisarza, tłumacza, publicysty „Gazety Wyborczej”, przez kilka lat dyrektora Instytutu Polskiego w Rzymie. Wygłosił je ks. prof. Krzysztof Pawlina.
- Jarosław Mikołajewski w jednym z esejów „Dolce Vita” pisze tak: „Moja mama jak była chora to jakoś tak zaczynała od słów… kiedy umrę. A ja głupi zamiast słuchać, co ma mi do powiedzenia, wołałem zniecierpliwiony. Oj, mamo, co ty mówisz. Zobaczysz, że przeżyjesz nas wszystkich. A ona milkła, zrezygnowana jakby traciła nadzieję, że ktoś wreszcie pozwoli jej kiedyś dokończyć to zdanie, może najważniejsze zdanie w całym jej życiu. I nie wspominała już o swojej śmierci przez kilka miesięcy. Aż umarła i przez swoją głupotę nie dowiedziałem się, co mam robić, kiedy ona umrze. I nie wiem do dzisiaj. I może dlatego to moje życie jest takie moje – cytował ks. Pawlina.
I dodał od siebie: - Jesteście państwo ludźmi, którzy obcują z innymi, stawiają im pytania, filmują, nagrywają. Chcecie się coś od ludzi dowiedzieć. Szukacie prawdy. Pozwolić prawdziwie zaistnieć. Pozwolić się prawdziwie wypowiedzieć. Przecież można przerwać w pół zdania. Można dopisać resztę. Można nawet nie słuchać - samemu wiedząc wszystko.
- Ludzie myślą tak, jak ich ustawicie w mediach, słyszę to w rozmowach – mówił do dziennikarzy kardynał Kazimierz Nycz. - Są epatowani przez media elektroniczne. Przy wszystkich zasługach mediów, ich odbiorcy często otrzymują kalki. To jest wielka wasza odpowiedzialność.
Kard. Nycz bronił prawa Kościoła do głosu w mediach. Ale zaznacza, że „chodzi o to, żeby media katolickie nie były upartyjnione, chodzi oto, aby były propaństwowe, służyły ludziom”.
Rola dziennikarza - gwiazdy
- Na firmamencie współczesności często wy jesteście gwiazdami, celebrytami, którzy kreują styl, myślenie, zarządzają ludźmi – mówił ks. Pawlina. - Kreujecie się często na gwiazdy, od których ma zależeć los innych. Życiem ludzi się nie rozporządza, co najwyżej można mu posłużyć. Życiem posłużyć życiu. Oto rola gwiazdy.
Kościół chyba rozumie problemy współczesnych mediów. Gonimy za drobiazgami, poważne dziennikarstwo się gdzieś zgubiło, nie widzimy procesów społecznych, tematów zagranicznych, spraw o znaczeniu globalnym, wykraczającym poza partyjne i personalne konflikty na szczeblach władzy. - Zabiegany świat i człowiek myślący wyłącznie o swoim „teraz”. A to przysłania horyzont – mówi ks. Pawlina.
Nieważne, czy ktoś wierzy w Boga, czy nie; chodzi o stan kultury. - A czy wy nie jesteście tymi, którzy tworzą kulturę, która jest jak powietrze dla ducha? – pytał ks. Pawlina. - Dzisiejsza kultura ma niewiele do zaoferowania w sferze wartości i ideałów. Utraciła siłę inspiracji i wyczerpuje się w poszukiwaniu narzędzi i techniki. To co kulturalne przestaje być siłą, która unosi człowieka ku górze. Człowiek nie tylko jest tym kim jest, ale jest również tym kim chce być. Dlatego potrzebuje ideałów, wartości i inspiracji z zewnątrz. Inaczej obniżają się linie horyzontu - mówił.
„Dziedziniec pogan”
Warszawski Kościół proponuje w tym roku „Dziedziniec pogan”. Będą to debaty wierzących, niewierzących, poszukujących. Organizuje je w kilku miastach Europy kardynał Gianfranco Ravasi, przewodniczący papieskiej rady ds. kultury, mocna postać w Watykanie, wymieniany jako papabile, czyli kandydat na przyszłego papieża.
„Dziedziniec pogan” odbędzie się między 11 a 13 października, za jego przygotowanie odpowiada Instytut Myśli Jana Pawła II. Uczestnikami debat będą takie osoby jak Jerzy Kłoczowski, Aleksander Smolar czy Krzysztof Pomian. Tematy trzech planowanych debat to wiara i nauka; wiara, niewiara w kulturze; współodpowiedzialność za świat.
Wyszedłem z Pałacu Arcybiskupiego jakoś zbudowany. Oczywiście, zaraz będę odbierał kolejne mądrości Radia Maryja, refleksje byłych księży i utyskiwania ateistów. Ale wiem też, że jest w Kościele gotowość do dialogu – zresztą ta kultura dialogu nieraz dawała w Polsce o sobie znać. Co z tego wyniknie – być może niewiele, ale jestem ciekaw.
