
ZAPRASZAM NA TRZY WYSTAWY, które otwierają się 18.05.2012: w WARSZAWIE i KRAKOWIE. W Warszawie "SKONTRUM Ewolucje" w Muzeum Rzeźby im. X. Dunikowskiego w Królikarni, a w Krakowie „Sport w sztuce”, MOCAK Kraków i "Drżące ciało" w Galerii Starmach.
REKLAMA
RZEŹBA I WATA CUKROWA
SKONTRUM. Ewolucje, Królikarnia / MN Warszawa; 18.05 - 04.12.2012
SKONTRUM. Ewolucje, Królikarnia / MN Warszawa; 18.05 - 04.12.2012
W piątek 18.05 otwiera się wystawa SKONTRUM Ewolucje w Muzeum Rzeźby im. X. Dunikowskiego w Królikarni, a godzinę później będzie wernisaż wystawy FIGURY Z NOWEGO ŚWIATA w CSW Zamek Ujazdowski.
Otwarcie w Królikarni, jest szczególnie ważne, bowiem nowy program Muzeum Rzeźby jest ściśle związany z działalnością otwartego dzień wcześniej "nowego” Muzeum Narodowego (Królikarnia jest przecież jego filią). W MN nastąpiła zmiana dyrektora (jest nim Agnieszka Morawińska, a głównymi kuratorami są Piotr Rypson w MN, Agnieszka Tarasiuk w Królikarni), co jest dla muzeum prawdziwą szansą na ciekawy i interesujący nowoczesny program. Wreszcie - po długich rządach osób sztuki współczesnej zupełnie nierozumiejących, a nastepnie ostro narzucających własną wizję - Warszawiacy odzyskują swoje muzeum!
Muszę przy tej okazji szczerze powiedzieć, że ze smutkiem obserwowałam próby objęcia Muzeum przez Piotra Piotrowskiego, choć życzyłam mu wszystkiego najlepszego. Wierzyłam, że Muzeum otworzy się na nową publiczność na współczesność pod kierunkiem osób związanych, choć teoretycznie, z nowoczesnością. Jednak okazało się inaczej i sądzę, że nie będę tu odosobniona, kiedy powiem, że zarówno teorie Piotra Piotrowskiego, jak i ich wdrażanie, były dla mnie – artystki sztuki wizualnej – naprawdę bolesne. Wizja sztuki współczesnej przedstawiona i zdominowana przez Piotra Piotrowskiego nie wytrzymała próby czasu i nie zrealizowała się w praktyce. Do kulminacji doszło, gdy były dyrektor chciał prowadzić muzeum w stylu, który jego samego najbardziej interesował. Słowem, jeśli on sam o czymś nie zajmował, znajdowało się to poza polem jego widzenia - było przezroczyste i niewidoczne. Pozwólcie więc, że powiem, iż jako artystka po prostu nie popieram takiego podejścia do sztuki. I nie zgadzałam się przez cały czas - intuicyjnie uważając je za błędne i prowadzące na wygładzone, betonowe ścieżki, gdzie ci, co nie pasują do skrojonych teorii, muszą zbiegać na trawnik. Pociechę stanowi fakt, że Paweł Althamer uczył nas poprzez swoją sztukę, jak wydeptywać własne ścieżki nawet na zarośniętych polach i bezdrożach (patrz projekt "Path", Munster Projekte 2008). Marzyłabym, aby takie prace- wydeptane ścieżki były dla obcujących z żywa sztuka teoretyków niewielką chociaż wskazówką.
Wracając do Muzeum Narodowego, uroczyste otwarcie nowych ekspozycji sztuki dawnej, zaaranżowane przez współczesnego artystę - Roberta Rumasa mamy już za sobą. Tymczasem Agnieszka Tarasiuk (nowa kuratorka Królikarni) zaprosiła mnie do wystawy rzeźbiarskiej SKONTRUM.
SKONTRUM to wystawa pokazująca zestawienie rzeźb starych z nowymi, klasyków z awangardą – to skontaktowanie dzieł artystów dawnych z pracami artystów współczesnych. Będzie tam m.in. „Bombowniczka” Anny Baumgart, która wejdzie w dialog z „Macierzyństwem” Xawerego Dunikowskiego (patrona Muzeum Rzeźby). Będzie także rzeźba z żywicy Pawła Althamera zestawiona z marmurowym popiersiem Piłsudskiego czy Aktami z Carrary. Obok zaś moja kulista forma z zanikającej waty cukrowej spotka się z wczesnymi geometrycznymi rzeźbami modernistycznymi Katarzyny Kobro. Na wystawię znajdzie się nigdy nie pokazywany w Polsce „KISS / POCAŁUNEK” – rzeźba z waty cukrowej. Tworzenie jej słodkiej warstwy zewnętrznej rozpocznie się tuż przed 18.00, wiec serdecznie wszystkich zapraszam.
Słodka rzeźba to nie tylko metafora ciągłej zmiany, upływu czasu, przemijania, ale także żywy dialog z widzem z odbiorcą – to rzeźba gotowa do konsumpcji, do natychmiastowego smakowania, kosztowania, trawienia. To zachęta do podjęcia interakcji widza ze sztuką. Bezpośredni kontakt z dziełem.
Słodka rzeźba to nie tylko metafora ciągłej zmiany, upływu czasu, przemijania, ale także żywy dialog z widzem z odbiorcą – to rzeźba gotowa do konsumpcji, do natychmiastowego smakowania, kosztowania, trawienia. To zachęta do podjęcia interakcji widza ze sztuką. Bezpośredni kontakt z dziełem.
Charakter otwracia w Królikarni odnosi się do starej, warszawskiej tradycji. Warszawiacy z upodobaniem spotykali się w Królikarni na piknikach i majówkach. Nie inaczej ma być także i tym razem, ponieważ twórcy wystawy SKONTRUM. Ewolucje zaplanowali wernisaż jako majówkę. Zapraszam więc Państwa na spacer, koncert, moje działanie i… watę cukrową. Będziemy produkowali tę słodką, majową przekąskę z brązowego cukru przez cały czas otwarcia.
Zaraz potem wybieramy się na otwarcie FIGUR Z NOWEGO ŚWIATA w CSW Zamek Ujazdowski (g. 18). To może być całkiem miła wycieczka rowerowa, gdyż Królikarnia specjalnie na ten wieczór przygotuje rowery dla gości!
Zaraz potem wybieramy się na otwarcie FIGUR Z NOWEGO ŚWIATA w CSW Zamek Ujazdowski (g. 18). To może być całkiem miła wycieczka rowerowa, gdyż Królikarnia specjalnie na ten wieczór przygotuje rowery dla gości!
WIDEO I BOKS
Sport w sztuce, MOCAK KRAKÓW 18.05 - 20.09 2012
Sport w sztuce, MOCAK KRAKÓW 18.05 - 20.09 2012
Kto będzie w piątek (18 maja) w Krakowie - zapraszam na wystawę „Sport w sztuce” w krakowskim MOCAK-u . Zobaczymy prace kilkudziesięciu artystów międzynarodowych – w tym także i moje wideo pt.: WALKA.
W Mocaku odbędzie się premiera nowej, skróconej wersji. Dla przypomnienia: wideo zostało nakręcone na początku maja 2001, nocą, w pustej sali betonowej Zachęty. Walka zawodowego boksera Przemysława Salety ze mną (przygotowywałam się do tej pracy przez szereg miesięcy na treningach w klubie boksu zawodowego) stałą się metaforą niekończącego się zmagania kontr-partnerów, którzy jednak, niczym bohaterowie Bunuela, w jakimś tajemniczym, surrealistycznym kręgu nie mogą przestać konfrontować swych sił. Ta walka była jak taniec, jak dyskusja, jak negocjacja – jak relacja każdego z każdym. Krew, ból, ciosy i męcząca walka, gdzie nie ma wygranych i przegranych to kontynuacja podejmowanego przez artystów (rozumianego dadaistycznie – Caravan czy społecznie – Beuys) problemu walki artysty/sztuki z otaczającą go rzeczywistością.
Wystawa w MOCAKU-u wydaję się być próbą odniesienia instytucji kultury do zbliżającego się EURO 2012. Życzyłabym Państwu, artystom i kuratorom współtworzącym krakowską wystawę oraz sobie, żeby te dwa wydarzenia - „Sport w sztuce” i EURO - jakoś ze sobą się splotły, weszły w dialog, stały się częścią tej samej rzeczywistości, sprowokowały do pomyślenia o tym, czym jest „sztuka” i „sport” w zupełnie nowy sposób. W tym starciu nie będzie medali. Pożądanym wynikiem powinna być refleksja i próba spojrzenia na przestrzeń, w której zarówno rozgrywki sportowe, jak progresywna kultura działają na rzecz postępu, pojawienia się nowych możliwości, przekroczenia ograniczeń, z jakimi się borykamy. Bo sport i sztuka to dwie równoległe, jak sądzę, wartości, które jednak skupiają wokół siebie nieco (zdecydowanie?) innych widzów. Być może krakowska wystawa wskaże, w jaki sposób można by odejść od dominatywnej kultury pauperyzującej, od agresywnych haseł i słabego poziomu oprawy wizualnej, które nieodmiennie kojarzą się nam w tym kraju ze sportem. Bo przecież wcale nie musi tak być! Zapraszam i życzę wrażeń! Życzę starcia sportu ze sztuką.
ZAPRASZAM NAJSERDECZNIEJ
Sportowcy zapraszają do muzeum:
także w Krakowie, wyjątkowa wystawa,
Drżące Ciała / Life Flesh
FOTOGRAFIA Z KOLEKCJI CEZAREGO PIECZYSKIEGO
/ PHOTOGRAPHY FROM THE COLLECTION OF CEZARY PIECZYSKIEGO
Galeria Starmach Krakow, 18.05. - 30.06.2012:
Miesiąc Fotografii w Krakowie / Photomonth Krakow
Miesiąc Fotografii w Krakowie / Photomonth Krakow
Cezary Pieczyński (1967), antykwariusz i kolekcjoner zainteresowany głównie nurtami awangardowymi. Kolekcjonowanie fotografii rozpoczął od dzieł Bronisława Schlabsa i nurtu tzw. antyfotografii oraz prac Karola Hillera. Jego zainteresowania obejmowały między innymi abstrakcję fotograficzną, obrazy przetworzone oraz konceptualizm lat 70. Równocześnie Cezary Pieczyński zadbał, by jego kolekcja wzbogacała się stale o prace artystów zagranicznych. Tworzą one kontekst dla prac autorów polskich, sytuując je w dyskursie fotografii XX wieku.
W kolekcji znajduje się moja instalacja fotograficzna: pt. "Siedem śmierci. Corpus Delicti" (2003) – wizualna analiza własnej śmierci, wyobrażonej na wiele sposobów, widzianej w tej pracy jako moje odnalezione martwe ciało (stąd tytuł projektu). Fotografie zostały wykonane na podstawie zbioru ikonicznych przedstawień z historii malarstwa czy fotografii znalezionych w mediach współczesnych.
Praca ta wpisuje się w dyskusję o tabu śmierci oraz manipulacji i eliminacji intymności umierania z przestrzeni życia wspólnego. To bolesna analiza śmierci jako wydarzenia społecznego, bowiem jest ona dziś „faktem medialnym”, ze zbudowaną współczesną „ikonografią”, rozumianą nie jako nekrologi i pamiątkowe fotografie, ale jako obraz śmierci wszechobecny w mediach, gdzie staje się przedmiotem niezdrowego zainteresowania, politycznych manipulacji, wścibskich dociekań. My wszyscy widzieliśmy już swoją śmierć, swoją tragedię, chorobę, nieszczęście. W newsach telewizyjnych, w gazetach i w czasopismach.
Kolekcję Pieczyńskiego najlepiej chyba określa jego własna wypowiedź: „Zawsze bardziej interesowała mnie fotografia kreująca rzeczywistość. Może byłem zbyt wnikliwym i uważnym czytelnikiem Przygód plastycznych fotografii Urszuli Czartoryskiej”.
Zbiory Pieczyńskiego, jedne z najważniejszych w Polsce, pokazywane były m.in. na dwóch ważnych wystawach: "Uśpiony kapitał" i "Oh no, not death and sex again!" (obie w 2010 r.). Wystawa "Drżące ciało" prezentuje bogaty zbiór światowej i polskiej fotografii skupionej wokół tematyki cielesności, autorstwa m.in. Nan Goldin, Nobuyoshi Araki’ego, Natalii LL, Borysa Michajłowa, Zuzanny Janin, Damiena Hirsta, Zbigniewa Libery czy Thomasa Ruffa.
Zbiory Pieczyńskiego, jedne z najważniejszych w Polsce, pokazywane były m.in. na dwóch ważnych wystawach: "Uśpiony kapitał" i "Oh no, not death and sex again!" (obie w 2010 r.). Wystawa "Drżące ciało" prezentuje bogaty zbiór światowej i polskiej fotografii skupionej wokół tematyki cielesności, autorstwa m.in. Nan Goldin, Nobuyoshi Araki’ego, Natalii LL, Borysa Michajłowa, Zuzanny Janin, Damiena Hirsta, Zbigniewa Libery czy Thomasa Ruffa.
ZAPRASZAM
w tej notce spotkali się: Piotr Rypson, Piotr Piotrowski, Agnieszka Morawińska, Agnieszka Tarsiuk, Anna Baumgart, Xawery Dunikowski, Paweł Althamer, Józef Piłsudski, Katarzya Kobro, Przemysław Saleta, Luis Bunuel, Justyna Kowalczyk, Robert Korzeniowski, Cezary Pieczyński, Damien Hirst, Natalia LL, Nan Goldin, Zbigniew Libera, Nobuyoshi Araki, Borys Michajłow, Thomas Ruff, rozgrywki i figury...
