Kiedy w 2006 roku rejestrowałyśmy naszą Fundacje Lokal Sztuki zażyczyłam sobie, aby wszelkie formy: Fundator, Prezes itp. zostały zamienione na Fundatorka, Prezeska itp. ponieważ założycielkami tej fundacji były kobiety.
REKLAMA
Początkowo pan mecenas oponował: "Żaden sąd się na to nie zgodzi".
A ja swoje: że jest mi bardzo niewygodnie z inną formą niż żeńska, że jest to też trochę dla mnie komiczne, a trochę głupie, trochę obciachowe, niepasujące i tak naprawdę opresyjne dla mnie, bo czemu Prezeska Fundacji ma się stać Prezesem, skoro Prezesa nie ma, a są panie - Prezeska i Wiceprezeska, a tym samym fundacja jest założona i prowadzona przez kobiety? Po co mi ta nazwa w męskiej formie, przed moim kobiecym imieniem i nazwiskiem (tym bardziej, że główny człon nieodmienny jest i nie da się stwierdzić, czy Prezes Z. Janin i Prezes Z. Janin, to dwoch panów, czy pani i pan, czy też dwie damy?). W końcu mecenas, krzywiąc się nieco, podnosząc brwi i wzruszając ramionami dał się przekonać i przygotował, acz z oporami poważnymi, wszelkie dokumenty dla fundatorek i prezesek.
A ja swoje: że jest mi bardzo niewygodnie z inną formą niż żeńska, że jest to też trochę dla mnie komiczne, a trochę głupie, trochę obciachowe, niepasujące i tak naprawdę opresyjne dla mnie, bo czemu Prezeska Fundacji ma się stać Prezesem, skoro Prezesa nie ma, a są panie - Prezeska i Wiceprezeska, a tym samym fundacja jest założona i prowadzona przez kobiety? Po co mi ta nazwa w męskiej formie, przed moim kobiecym imieniem i nazwiskiem (tym bardziej, że główny człon nieodmienny jest i nie da się stwierdzić, czy Prezes Z. Janin i Prezes Z. Janin, to dwoch panów, czy pani i pan, czy też dwie damy?). W końcu mecenas, krzywiąc się nieco, podnosząc brwi i wzruszając ramionami dał się przekonać i przygotował, acz z oporami poważnymi, wszelkie dokumenty dla fundatorek i prezesek.
A stało się wręcz przeciwnie niż wyrokował mecenas: fundacja została zarejestrowana z wszelkimi formami żeńskimi bez zastrzeżeń przez rozsądną Panią Sędzinę / Panią Sędzię.
Można? Można.
Jestem właśnie w czasie przygotowania doktoratu na Wydziale Sztuki Mediów ASP w Warszawie. Ciekawa jestem jaki stopień/tytuł uzyskam (pod warunkiem zdania egzaminów)? Mam nadzieję, że zgodny z moją płcią, a nie ukrywający mnie-kobietę w języku męskim.
I oby to było już normą.
I tak, w mojej notce3 spotkały się prezeski, fundatorki, magistry, doktory, członkinie, historyczki, socjolożki, artystki, dyrektorki, internautki, kuratorki, magistry, doktory i sędziny / sędzie, blogerki, mecenas i wiele innych. I tak niech już zostanie.
