
W dniu 08.04. 2013 w Kinomuzeum / Muzeum Sztuki Współczesnej odbyła się prezentacja i dyskusją o projekcie wideo Zuzanny Janin "Majka z filmu" / "Majka from the Movie" na bazie serialu z lat 70 "Szalenstwo Majki Skowron".
REKLAMA
W związku z pokazem mojego projektu w Muzeum Sztuki Nowoczesnej pozwalam sobie umieścić poniżej tekst krytyka sztuki, Stacha Szabłowskiego publikowany w katalogu "MAJKA Z FILMU. cz1" w 2009 roku, o mojej pracy, pod tym samym tytułem, pokazywanej w poniedziałek w budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Na zakończenie pokazu, o 19.00 odbyła się także dyskujsja o projekcie - o personifikacji myśli, o budzącej pamięć i wyobrażnię nienarracyjności wideo, o rewolcie, świadomości, historycznym palimstescie buntu, obowiązku obywatelskim, patriotyzmie i honorze i o uwodzeniu wielokrotną tożsamością i o erotyczności naszych dzieci z udziałem Małgorzaty Radkiewicz, Janka Sowy i Artystyki.
KINOMUZEUM
KINOMUZEUM
Czy dziewczyna o imieniu Majka Skowron była szalona?* Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sięgnąć do zapoznanej, a świetnej powieści Aleksandra Minkowskiego z 1972 roku. Najkrócej mówiąc, ten awanturniczy romans jest opowieścią o nastoletnim buncie. Akcja osadzona jest konkretnym czasie i miejscu; jesteśmy na Mazurach, PRLowska rzeczywistość jest w zenicie swoich relatywnie krótkich dziejów. Wymiar samej historii przekracza jednak konkret czasu i miejsca; jest to historia archetypiczna, narracja o procesie indywiduacji, o inicjacji, rozpoznawaniu samego siebie, o konfrontacji z Nieznanym, którym okazuje się własne JA. Minkowski wpisuje swoją narrację w dramaturgię szekspirowskiej „Burzy”, do której czyni czytelne aluzje. Jesteśmy w Polsce Ludowej lat 70. ale to tylko kostium, wymienna dekoracja; powieść Minkowskiego to jeden z tych inspirujących tekstów, które otwierają drzwi do innych tekstów, innych miejsc i czasów.
W zbiorowej wyobraźni mojego pokolenia (czyli generacji urodzonej w latach 70.) „Szaleństwo Majki Skowron” funkcjonuje jednak nie tyle jako tekst, ile jako obraz – wspomnienie ekranizacji powieści Minkowskiego, nakręconej jako serial telewizyjny w reżyserii Stanisława Jędryki . Była to produkcja adresowana do młodzieży – i adres ten należy potraktować jak najpoważniej. Jednym z fenomenów PRLowskiej kultury były utwory, takie właśnie jak „Szaleństwo Majki Skowron”, dostrojone precyzyjnie do wrażliwości odbiorcy należącego do owej przejściowej, trudno uchwytnej i nie-definiowalnej formacji społeczno-egzystencjalnej, zwaną młodzieżą. Należy o tym wspomnieć dlatego, że produkcje przeznaczone precyzyjnie dla młodzieży, wstrzelone między propozycje dla dzieci, a kulturę dorosłych, współcześnie praktycznie nie powstają; zostały zastąpione homogeniczną rozrywką „familijną”. Z drugiej strony, cały współczesny meanstream kultury popularnej jest w pewnym sensie młodzieżowy i niczego innego w ogóle już nie ma. Na tle wszechobecnej a jednocześnie rozmywającej kategorii współczesnej młodości, tym bardziej wyraziście rysuje się postać par-excellence młodzieżowej Majki Skowron i jej domniemanego szaleństwa.
Ta postać, zdeponowana w archiwum zbiorowej pamięci, zostaje ponownie uruchomiona, tym razem w obszarze sztuki, jako kluczowa figura projektu Zuzanny Janin „Majka from the movie”.
Ta postać, zdeponowana w archiwum zbiorowej pamięci, zostaje ponownie uruchomiona, tym razem w obszarze sztuki, jako kluczowa figura projektu Zuzanny Janin „Majka from the movie”.
Cóż to za projekt? Aby uchwycić jego istotę, trzeba otworzyć się na transgresyjną i paradoksalną naturę współczesnej sztuki, jej ruchliwość i ontologiczną migotliwość, zdolność do bycia wieloma rzeczami naraz i do funkcjonowania w kilku równoległych przestrzeniach. W punkcie wyjścia „Majka from the movie” to cykl prac wideo, którego struktura nawiązuje do konwencji serialu telewizyjnego. Na wzór serialowych odcinków wszystkie prace mają więc wspólną czołówkę, i identyczne zakończenie; pomiędzy sformatowanym początkiem i końcem rozgrywają się autonomiczne epizody. Od tego punktu wyjścia – od idei nakręcenia „artystycznego” serialu nawiązującego do schematu produkcji telewizyjnych – projekt Janin rozwija się w wielowymiarowe przedsięwzięcie, mieszczące w sobie dyskurs pamięci zbiorowej i pamięci osobistej, próbę opowiedzenia historii z perspektywy jednostki, refleksję nad czułym splotem fikcji i rzeczywistości we współczesnej kulturze, a wreszcie, last but least, namysł nad piętnem, jakie kinematografia i kultura popularna wyciskają na naszym wyobrażeniu świata, ale i na wyobrażeniu samych siebie.
Serial telewizyjny, w którym pogodzone zostają fragmentaryczność i ciągłość narracji, wydaje się przy tym być może najodpowiedniejszą formą do opowiedzenia współczesnego doświadczenia - najodpowiedniejszą, bo najbliższą sposobu w jaki percypujemy rzeczywistość, rozpadającą się na sekwencje epizodów i ciągle otwartą, możliwą do kontynuacji – zgodnie z formułą, która kończy każdą część projektu Zuzanny Janin: to be continued....
W przypadku projektu „Majka from the movie” chodzi jednak nie tylko o potencjały zawarte w samej formie serialu, lecz również o konkretny serial: „Szaleństwo Majki Skowron”. Każdy z epizodów rozpoczyna się czołówką zacytowaną z telewizyjnej produkcji Stanisława Jędryki z 1976 roku. W pracy Zuzanny Janin, znajdziemy elementy remake’u, sequela, czy nawet apokryfu „Szaleństwa Majki Skowron, ale precyzyjniej byłoby opisać tę realizację jeszcze inaczej: jedno z możliwych odczytań projektu „Majka from the movie”, to zdefiniowanie go jako współczesnego palimpsestu historycznego tekstu wizualnego. To nowa narracja, nadpisana na innej, już istniejącej; pierwszy utwór (serial z 1976) wciąż przebija spod nowego (współczesnego projektu wideo), oba „teksty”, stary i nowy, zrastają się i tworzą zupełnie osobą jakość.
Dochodzimy tu do kluczowego momentu całego przedsięwzięcia. Jest nim szczególna konstrukcja tożsamości tytułowej bohaterki „szalonej” Majki Skowron. W serialu z 1976 postać tę odtwarzała nastoletnia Zuzanna Antoszkiewicz, dziś Zuzanna Janin. Artystka dokonuje brawurowej symbolicznej operacji; po przez samą siebie sprzed 30 lat „wkracza” w filmową rzeczywistość – i znajduje się „pod drugiej stronie lustra”, które przed rzeczywistością ustawia kinematografia. Raz się tam znalazłwszy, autorka uzyskuje niemal nieograniczoną, „magiczną” władzę nad światem przedstawionym. Nie darmo tekstem dopełniającym powieść Minkowskiego jest szekspirowska „Burza”, w której Prospero czarodziejskimi środkami swobodnie kształtuje rzeczywistość Wyspy, kreując miraże, złudzenia i manipulując błąkającymi się po jego świecie rozbitkami. W dziele Szekspira, Prospero nazywa swoją magię po prostu „Art.” – sztuką. I w rzeczy samej jest w tej opowieści figurą artysty, a może autora, który umieszcza się we własnym tekście.
Pozostaje pytanie, jak Zuzanna Janin wykorzystuje swoje „magiczne” moce, na Wyspie, którą w jej przypadku jest archiwalny serial? Artystka uwalnia tytułową Majkę z ograniczeń czasu i przestrzeni. W produkcji Jędryki, bohaterka jest zatopiona w realiach serialu niczym mucha w bursztynie; pozostaje wieczną nastolatką, zawsze na Mazurach; lata 70. trwają tu bez końca. Janin tymczasem pozwala Majce dorosnąć, odwiedzić inne miejsca, dotknąć innych momentów Historii; przeżyć „całą resztę”. Środkiem wyzwolenia Majki jest technika foundfootage; palimpsest Janin pisany jest cytatami ze światowej kinematografii, a także ujęciami nakręconymi współcześnie przez samą artystkę. W tych ostatnich sekwencjach w Majkę wciela się Mel Baranowska, córka Zuzanny Janin. W ten sposób tożsamość bohaterki rozszerza się, przekracza jednostkowy wymiar: Majka jest ikoną młodzieżowej kultury PRL, jest archetypiczną zbuntowaną nastolatką, jest przeszłością Zuzanny Janin, i jej przyszłością, uosabianą przez córkę, dwudziestokilkuletnią, dorosłą kobietę; jest także tożsama z samą Janin, jako autorką we własnym dziele.1 To jednak nie koniec metamorfoz Majki Skowron, postaci tkwiącej jedną nogą w rzeczywistości, a drugą w kinematograficznej fikcji. Dzięki technice foundfootage’owego „montażu atrakcji” , Majka opuszcza Mazury, wyrusza w podróż po kinematograficznych obrazach, przywdziewając coraz to nowe maski i odgrywając rozmaite role. Jest Darią, hipiską z „Zabriskie Point” Antonioniego, która w geście pokoleniowego, antyestablishmentowego buntu wysadza w powietrze dom swojego ojca – słynnego architekta. Podróżuje „Zagubioną autostradą” Lyncha, tańczy wraz z postmodernistycznymi bohaterami Quentina Tarantino i Marlonem Brando z „Ostatniego tanga w Paryżu”. Poprzez polskie „kino moralnego niepokoju”, przygląda się erozji systemu komunistycznego w Europie Wschodniej, ale za chwilę może znaleźć się w „jądrze ciemności” ogarniętego wojną Wietnamu z „Czasu apokalipsy”, we współczesnej Japonii, a nawet wewnątrz kreskówki, której bohaterowie toczą niekończący się bój z jakimś ostatecznym, kosmicznym złem. W jednym z epizodów serialu Zuzanny Janin, Majka – odtwarzana w tym momencie przez Mel Baranowską – spotyka na Dworcu Centralnym w Warszawie Slavoja Żiżka. Bohaterka mówi kultowemu filozofowi, nawiasem mówiąc znanego ze swojej fascynacji kinem, że jest w podróży – w podróży przez kulturę i prosi o jakiś drogowskaz. Żiżek radzi Majce, aby nie szukała w kulturze swoich bohaterów, aby nie szukała inspiracji i wzorców w ludziach lecz w ich czynach. I rzeczywiście, w projekcie „Majka from the movie”, bohaterka rzuca się w wir czynów, zdarzeń, akcji, kinematograficznego dziania się.
Narracja „Majki from the movie” jako transgresywnego kina drogi (która wytoczona jest pomiędzy różnymi tekstami kultury) zaczyna się w okolicach roku 1968 – w momencie kulturalnej rewolucji, przełomu, na którym w dużym stopniu ufundowana jest współczesna rzeczywistość. Jednym z wątków narracji projektu „Majka from the movie”, jest proces wpisywania polskiego doświadczenia ponowoczesności w wymiar międzynarodowy. Symboliczny „Rok 1968” miał miejsce również w Polsce; jego bohaterowie – studenci, młodzież czująca potrzebę zmiany – byli podobni do bohaterów ówczesnych wydarzeń w Paryżu czy Nowym Jorku; a jednak sens samych wydarzeń, nie był przecież identyczny, a kontekst już zupełnie inny. „Majka from the movie” w bardzo interesujący sposób przedstawia równoległość pokoleniowych doświadczeń w Polsce i na świecie; te doświadczenia aż do 1989 roku rozwijały się osobno, rozdzielone żelazną kurtyną, a przecież co chwila następowały punkty styku. Świetnie słychać to w ścieżce dźwiękowej „Majka from the movie”, w której Marek Grechuta spotyka się z Pink Floyd, a Mira Kubasińska z The Doors. Takie pojęcia jak „rewolucja” czy „komunizm” miało inne znaczenie w zrewoltowanym Paryżu, a inne w PRLowskiej Warszawie (czy choćby na Mazurach), w której lewicowa retoryka została zawłaszczona przez totalitarny reżym – ale przecież i tu i tam, oglądaliśmy te same filmy i nie przypadkowo Janin wpisuje Majkę w kontekst światowej kultury właśnie za pomocą muzyki pop i kina. Oglądamy filmy – ale w jakimś sensie filmy opowiadają też nas, tak jak opowiadają Majkę Skowron, postać, która jest zarazem przedmiotem opowiadania i narratorką, widzem i obrazem, fikcyjną kreacją i realną osobą. Pytanie o szaleństwo Majki Skowron w tym kontekście staje się retoryczne, Majka oczywiście jest szalona, a jej obłęd jest szaleństwem świata.
Stach Szabłowski, Warszawa 2009
PS. *Nie zgdzamy sie - Majka nie jest szalona, jest inna, a szalony jest świat, w którym żyje, który szalonymi nazywa innych. Zapraszamy do dyskusji od 19.00
Kinomuzeum - Serial
"Majka from the Movie"
Zuzanna Janin (Polska, 2009-2012)
Wielokanałowa instalacja była prezentowana w Kinomuzeum przez cały dzień w godzinach 12.00 -19.00.
Następnie o godz. 19.00 odbyła się dyskusja z udziałem Zuzanny Janin, Małgorzaty Radkiewicz i Jana Sowy.
Kuratorka KINOMUZEUM: Natalia Sielewicz
rejestracja dyskusji wkrótce na stronach Muzeum
Następnie o godz. 19.00 odbyła się dyskusja z udziałem Zuzanny Janin, Małgorzaty Radkiewicz i Jana Sowy.
Kuratorka KINOMUZEUM: Natalia Sielewicz
rejestracja dyskusji wkrótce na stronach Muzeum
