
Reklama.
Z perspektywy nadwiślańskiej ostatnia Eurowizja to skandal, bo jędrne piersi młodych Polek przegrały z innymi talentami, które widzom na Starym Kontynencie zaoferowała 25-letnia austriacka drag queen Conchita Wurst. Równie wielką dyskusję jej zwycięstwo wywołało jednak w krajach byłego Bloku Wschodniego, a szczególnie w Rosji. Od kilkunastu miesięcy panuje tam przecież surowe prawo zakazujące propagowania tolerancji wobec środowisk LGBT.
W rosyjskiej telewizji panikę wywołała więc konieczność pokazywania przez kilka minut brodatej drag queen, która na złość ksenofobom zwyciężyła nie tylko z faworyzowanymi w Europie Donatanem i Cleo znad Wisły i ich seksownym show o Słowiankach. Wielkie nadzieje Kreml wiązał bowiem ze swoimi reprezentantkami, czyli duetem 17-letnich bliźniaczek, które ostatecznie zajęły dopiero 7. pozycję.
Wschód mam dość zepsutej Europy
- Wyniki ostatniego konkursu Eurowizji wyczerpały naszą cierpliwość - grzmiał w rozmowie z dziennikarzami agencji Interfax rosyjski deputowany Walery Raszkin. - Musimy opuścić ten konkurs. Nie możemy tolerować tego niekończącego się szaleństwa - podkreślał. Polityk ujawnił też, że w Rosji już opracowywany jest scenariusz alternatywnej imprezy muzycznej "Głosu Eurazji", gdzie występować będą artyści mieszczący się ze swoją twórczością w bardzo konserwatywnie pojmowanych ramach moralnych.
- Wyniki ostatniego konkursu Eurowizji wyczerpały naszą cierpliwość - grzmiał w rozmowie z dziennikarzami agencji Interfax rosyjski deputowany Walery Raszkin. - Musimy opuścić ten konkurs. Nie możemy tolerować tego niekończącego się szaleństwa - podkreślał. Polityk ujawnił też, że w Rosji już opracowywany jest scenariusz alternatywnej imprezy muzycznej "Głosu Eurazji", gdzie występować będą artyści mieszczący się ze swoją twórczością w bardzo konserwatywnie pojmowanych ramach moralnych.
Miejsce Polski tam, gdzie zwycięża moralność?
Wiadomo już, że na konkurencyjnym wobec zbyt zepsutej moralnie dla Władimira Putina i ludzi Wschodu Eurowizji pojawią się z pewnością reprezentanci Białorusi. Prezydent Aleksandr Łukaszenka również miał bowiem z oburzeniem obserwować występ Conchity Wurst i fakt, że to właśnie ona wygrała.
Wiadomo już, że na konkurencyjnym wobec zbyt zepsutej moralnie dla Władimira Putina i ludzi Wschodu Eurowizji pojawią się z pewnością reprezentanci Białorusi. Prezydent Aleksandr Łukaszenka również miał bowiem z oburzeniem obserwować występ Conchity Wurst i fakt, że to właśnie ona wygrała.
Ciekawe, czy w świetle pojawienia się alternatywnego konkursu z Eurowizji na jego rzecz zrezygnować nie będą chwieli także Polacy. W końcu po zwycięstwie osoby ze środowiska LGBT oburzenia nie kryło wielu wpływowych polskich polityków, a także dziennikarzy, którzy dotąd starali się przedstawiać jako przedstawicieli nurtu liberalnego...
Źródło: TheLocal.at