Grupa naTemat

Zamach, którego miało nie być. Brunon Kwiecień odwołał atak na Sejm miesiąc przed zatrzymaniem, ABW nie znalazła broni

Na miesiąc przed zatrzymaniem Brunon Kwiecień odwołał zamach na Sejm.
Na miesiąc przed zatrzymaniem Brunon Kwiecień odwołał zamach na Sejm. Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Pomimo bardzo intensywnych poszukiwań ABW nie znalazła broni, materiałów wybuchowych i samochodu, których Brunon Kwiecień miał użyć do zamachu na Sejm. Zresztą sam oskarżony odwołał akcję na miesiąc przed zatrzymaniem go przez policję, bo domyślił się, że jego współpracownicy to przedstawiciele służb.

Tego zamachu miało nie być. To nie ABW zapobiegła zamachowi Brunona Kwietnia, ale sam niedoszły terrorysta z niego zrezygnował – informuje „Gazeta Wyborcza”. Z zeznań jednego z funkcjonariuszy wynika, że naukowiec krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego domyślił się, że współuczestnicy spisku są funkcjonariuszami służb i odwołał akcję na miesiąc przed swoim głośnym zatrzymaniem.

Według aktu oskarżenia "Doktor" miał 35 sztuk broni - karabiny, pistolety maszynowe i broń krótką. Niczego takiego jednak nie znaleziono, choć policja przy użyciu najbardziej zaawansowanych technik przeszukała kilkadziesiąt posesji. Nie ma też koronnego dowodu - materiałów wybuchowych na bazie saletry (miały być dopiero zamówione), nie było również skota. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Być może to właśnie jest powód zmniejszania środków bezpieczeństwa wokół Kwietnia. Na początku śledztwa przetrzymywano go w izolatce dla niebezpiecznych więźniów, gdzie przez cały czas śledziły go kamery. Później jednak trafił do zwykłej, wieloosobowej celi. Zniknęli też uzbrojeni strażnicy w kamizelkach kuloodpornych, hełmach. Ale ABW zapewnia, że ich działania wobec Brunona Kwietnia były uzasadnione, a prokurator uznał je za „nienaganne”.


Źródło: "Gazeta Wyborcza"
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Zamach na SejmBrunon K.
Skomentuj