Grupa naTemat

Korwin-Mikke uruchomił rosyjską wersję swojej strony. Putin musi być zadowolony, bo szef KNP promuje jego narrację

Janusz Korwin-Mikke uruchomił rosyjską wersję swojej strony na Facebooku.
Janusz Korwin-Mikke uruchomił rosyjską wersję swojej strony na Facebooku. Fot. Facebook.com/januszprawica
Janusz Korwin-Mikke i jego poplecznicy od dawna nie ukrywają, że są jednym z najsilniejszych prokremlowskich lobby nad Wisłą. W ten weekend szef Kongresu Nowej Prawicy postanowił pójść w tym względzie o krok dalej i uruchomił na Facebooku swoją oficjalną stronę w języku rosyjskim.

- To jest opcja wyraźnie prorosyjska - grzmieli do niedawna politycy Prawa i Sprawiedliwości mówiąc o Donaldzie Tusku i Platformie Obywatelskiej. Wtedy "prorosyjskość" była w ustach posłów PiS obelgą, ale chyba wkrótce będą musieli porzucić tę retorykę. Opcję wyraźnie prorosyjską ostatecznie potwierdza bowiem najbardziej prawdopodobny przyszły koalicjant PiS, czyli Kongres Nowej Prawicy.

W weekend Janusz Korwin-Mikke uruchomił specjalny serwis skierowany do swoich przyjaciół z Rosji, która prowadzona jest w ich ojczystym języku. Szybko nową stronę Korwin-Mikkego na Facebooku polubiło kilka tysięcy osób. Rosyjska wersja serwisu szefa jednej z najmocniejszych sił politycznych w najnowszych sondażach ma "szerzyć ideę konserwatywno-liberalną w Rosji".

Strona "Януш Корвин-Микке - RU" można uznać kolejny propagandowy sukces Kremla w informacyjnej wojnie, która rozpętała się w mediach i internecie na tle konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Podobnie jak w wywiadach, Janusz Korwin-Mikke na swojej rosyjskiej stronie wpisuje się bowiem ściśle w narrację Władimira Putina na temat polskiej i europejskiej polityki.

Pierwsze wpisy Korwin-Mikkego w języku rosyjskim to obrona Kremla przed oskarżeniami o przyczynienie się do zestrzelenia malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą, czy krytyka Izraela za operację w Strefie Gazy, po którą Rosjanie chętnie sięgają, by odwrócić uwagę świata od swojej agresji wobec Ukrainy.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
RosjaJanusz Korwin-Mikke
Skomentuj