Mężczyzno, zdejmij krawat, załóż muszkę! A może zupełnie odwrotnie?

Muszka czy krawat? Oto dylemat!
Muszka czy krawat? Oto dylemat! shutterstock.com
Wieczny problem - muszka czy krawat, powoli się rozwiązuje. Chociaż i jedno i drugie przechodzi modową rewolucję, to jednak jedna z opcji porzuca na trochę eleganckie stroje i przenosi się do codziennego ubioru zdecydowanie bardziej niż druga. Pytanie: która?

Zwis męski ozdobny
Warto wiedzieć, iż współczesny krawat wywodzi się od długich, kolorowych szarf i chust. Noszono takie dawniej w Chorwacji, a najdawniejsze jego ślady pochodzą z grobowca Qin Shi Huanga, pierwszego cesarza Chin. Bardziej współczesna wersja krawatu noszona była na dworze Ludwika XIV, a później zawitała do Anglii, skąd rozprzestrzeniła się na całą Europę. Co ciekawe, w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku, nazywano go "zwisem męskim ozdobnym".



Krawat to standard i klasyka, a każdy mężczyzna powinien mieć ich w domu kilka. Na pewno podstawą jest czarny, pasujący do wszystkiego. Dobrze jest też zaopatrzyć się w wąskie modele, bo to one aktualnie święcą triumfy. Krawaty zazwyczaj kojarzą się z czymś oficjalnym i eleganckim, ale - całe szczęście - powoli przechodzą pewną rewolucję i wkraczają do codziennych stylizacji.
Zdecydowanie następuje renesans krawatów, co można zauważyć nie tylko w internecie wśród wielu męskich blogerów i ludzi mody, lecz także na ulicy. Podczas gdy parę lat temu wielu mężczyzn unikało tej części garderoby jak ognia, teraz odżegnuje się ją od sztywnych, oficjalnych uroczystości i nosi zupełnie na luzie. Ma jednak coraz większą konkurencję w formie muszki, która pozwala na większą wariację w ubiorze i zabawę, nie tylko eleganckim, stylem.

-Trudno wskazać jednoznacznie - mucha czy krawat, bo to o kontekst, osobowość, a także budowę głównie chodzi. A wiadomo, że nie każdemu dobrze we wszystkim - wyjaśnia dziennikarz mody i stylista, Marcin Brylski -Nie da się jednak ukryć, że mucha w jakimś sensie staje się atrybutem młodego, współczesnego eleganta i wypiera powoli krawat.

Mucha nie siada!
Brylski podkreśla też to, co zauważa Krzysztof Łoszewski, autor książek dotyczących dress codu: krawat powoli zostaje w szafie.

-Często nie nosimy go w ogóle i rozpinamy jeden lub dwa guziki koszuli. Muchy zdecydowanie zastępują krawaty, zwłaszcza w młodym pokoleniu. Z kolei ciekawostką jest jeszcze poszetka, która wraca do łask, a nie była jakoś znacząco widziana od lat 80-tych.
Ale przesyt krawatów powoduje też zwrócenie się w stronę muszek. Dają zwyczajnie więcej możliwości i są wygodniejsze, chociaż trudniej je się wiąże. Można wyróżnić trzy podstawowe typy muszek ze względu na kształt, wykończenie i skrzydełka - motyl, diament i nietoperz. Muchy nosi się już nie tylko do smokingu, fraka czy garnituru, lecz bardzo często stają się elementem codziennego ubioru - i to nie tylko wśród mężczyzn.

-Aktualne muchy, to już nie te stricte eleganckie i czarne kojarzone z Panem Młodym. To różnorodność kolorów, materiałów i form. Muchy na pewno nie ubiera się już tylko jako element stroju wieczorowego. Widujemy ją za dnia i możemy ją swobodnie mieszać z koszulą jeansową i z taką bardziej weekendowo-casualową. Zdarza się, że wystaje ponad bluzę czy sweter. Jeśli jednak ktoś nie może lub bardzo nie chce nosić muchy, owszem może pozostać przy krawacie. Ważne żeby był wąski - dodaje Marcin Brylski.

W pojedynku krawat-mucha zdecydowanie jednak wygrywa ta druga opcja. Widać to też wśród wielu młodych marek, które zdecydowanie wolą postawić na produkcję kolorowych i wzorzystych much, a krawaty zostawiają klasyce.

Chcesz więcej STYLU? Polub nas na Facebooku!
Trwa ładowanie komentarzy...