
Od kilku dni ktoś rozsyła do dziennikarzy informację o rzekomych nieprawidłowościach w finansowaniu kampanii wyborczej wiceministra skarbu Zdzisława Gawlika. Ten startował w 2011 roku jako kandydat PO do Senatu w okręgu rzeszowskim. Doniesie w tej sprawie trafiło też do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
REKLAMA
W anonimie podano, że jedna z największych polskich firm wsparła Gawlika 20 tysiącami złotych. Rzekomo miała je otrzymać osoba prowadząca kampanię Gawlika. Pretekstem miało być wykonanie dla firmy jakiejś analizy. Autor donosu podpisujący się jako „Zespół” twierdzi, że o wszystkim zawiadomi Prokuraturę, CBA i ABW.
Sprawdziliśmy. – Dotarło do nas takie pismo. Będziemy je sprawdzać – mówi naTemat rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Według informacji nieoficjalnych anonim trafił też do resortu skarbu. Minister Włodzimierz Karpiński miał o nim rozmawiać z wiceministrem Gawlikiem.
Gawlik jest związany z ministerstwem skarbu od wielu lat. Pierwszy raz został podsekretarzem stanu w 2007 roku. Z ministerstwa odszedł w lipcu 2012 roku, żeby zostać wiceprezesem spółki PGE Energia Jądrowa. Ponad rok temu wrócił na stanowisko wiceministra.
Ostatnio jego nazwisko pojawiło się w związku ze stenogramami z nielegalnych podsłuchów polityków w warszawskich restauracjach. Tygodnik „Wprost” ujawnił nagranie rozmowy ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego, prezesa PKN Orlen Jacka Krawca oraz Zdzisława Gawlika.