Naukowcy obalają mit diety-cud. Detoks wcale nie taki dobry, jak przekonywano

Brokuły, jeden z superfoods, często polecane są w czasie oczyszczania organizmu.
Brokuły, jeden z superfoods, często polecane są w czasie oczyszczania organizmu. Fot. Shutterstock
"To dieta-cud XXI wieku" – takie wrażenie można odnieść szukając opinii na temat popularnego detoksu organizmu. Naukowcy wskazują, że przecież zdrowe ciało codziennie samo oczyszcza się przy pomocy nerek, wątroby, przez skórę i przez płuca.

"The Guardian" właśnie opublikował tekst, z którego wynika, że detoks ma przede wszystkim znaczenie dla zdrowia psychicznego. Zdaniem naukowców, w ten sposób pocieszamy się, że znaleźliśmy tygodniową odtrutkę na papierosy, alkohol i tłuste posiłki, szybko połykane w pracy. Twierdzą też, że powszechne przekonanie, iż trucizny kumulują się w organizmie też jest niesłuszne. Ciało samo je usuwa na co dzień.
Profesor Edzard Ernst

Postawmy sprawę jasno. Są dwa typy detoksu: jeden jest godny szacunku, drugi nie. Przyzwoite, z punktu widzenia naukowca, jest leczenie detoksem ludzi, których życiu zagraża uzależnienie od narkotyków. Ten drugi typ to przejęcie słowa detoks przez szarlatanów i przedsiębiorców, by sprzedać fałszywe zabiegi Czytaj więcej

Rzeczywiście, wystarczy spojrzeć na ofertę dla fanów dietetycznego detoksu. Sprzedawane są oczyszczające herbaty ziołowe, maseczki, olejki eteryczne, chińskie plastry na stopy, tybetańskie grzybki czy suplementy diety, które mają go wspomagać.

Brytyjscy naukowcy skontaktowali się z 15 producentami takich produktów. "The Guardian" punktuje ich, pisząc, że ani jeden z nich nie potrafił podać dowodów na oczyszczające działanie produktu, który firmują. Nie potrafili też podać nazw toksyn w ludzkim organizmie, z jakimi miałby walczyć. Zdaniem psychologów, takie produkty są popularne, bo powodują, że kupujący czuje ulgę, ma wrażenie, że dobrze się sobą opiekuje. W tym sensie detoks to czysta szarlataneria.

Zbawienie poprzez warzywo
Sporo zarzutów z ust naukowców pada pod adresem leczniczych lewatyw, które często towarzyszą oczyszczaniu. Ich zdaniem, nie ma czegoś takiego jak nieoczyszczone jelita, które mogą wchłaniać do organizmu bardzo groźne toksyny. – Nie zauważyłam zbawiennego wpływu tej diety na siebie – mówi lekarka Irena Różyczka, która dwutygodniową dietę warzywno-owocową przeszła z zawodowej ciekawości. – A jak jest z innymi uczestnikami? Szczerze, to diabli wiedzą. Mówili, że czują się lżejsi – twierdzi. Lekarka dodaje, że większość osób, które odbywały z nią post według metody doktor Ewy Dąbrowskiej, liczyło przede wszystkim na zrzucenie wagi.


Dieta dr Dąbrowskiej polega na jedzeniu przez kilka dni, a nawet kilka tygodni warzyw niskoskrobiowych i niektórych owoców, na piciu świeżo wyciskanych soków, herbat ziołowych i bulionów warzywnych. – Chudnięcie jest tylko efektem ubocznym diety warzywno–owocowej. Racjonalne zasady odżywiania są po przejściu diety konieczne, inaczej to nie ma sensu – tłumaczy współpracująca z dr Dąbrowską lekarka Agnieszka Lemańczyk.

Dieta Ewy Dąbrowskiej

Dieta w istocie ma charakter głodówki leczniczej, stosowana jako okresowa kuracja, dostarcza enzymów, mikroelementów, witamin, korzystnie alkalizuje i odtruwa, wzmacnia własne, samoleczące mechanizmy, przywraca równowagę przemian, czyli zdrowie. Po zakończeniu tej kuracji zaleca się włączenie na stałe naturalnego pokarmu opartego na warzywach, owocach, ziarnach, roślinach strączkowych z dodatkiem produktów zwierzęcych. Czytaj więcej

za: ewadabrowska.pl
Doktor poprawia mnie jednak, mówiąc że nazwa detoks nie do końca tu pasuje. – My dajemy organizmowi szansę, by zoptymalizował działanie. Po przejściu kuracji ludzie nie wracają tak chętnie do jedzenia słodyczy i przetworzonego jedzenia. Lepiej się czują, lepiej śpią. Poprawia im się nastrój, lepiej im się myśli – tłumaczy.

Czy budzą się wtedy geny?
Przyjmowanie przez ograniczony czas tylko warzyw i owoców ciężko uznać za coś groźnego, ale na pewno wymaga to sporego poświęcenia. Gwyneth Paltrow na nie najlepiej odbieranym przez internautów blogu lifestyle'owym GOOP regularnie wrzuca instrukcje, jak przeprowadzić kilkudniowy detoks. Umówmy się, polecane przez nią picie wywaru z samej ciecierzycy jest dietetycznym poświęceniem.

Tymczasem dr Dąbrowska przekonuje, że ma ona także wpływ na... geny.
Dr Ewa Dąbrowska

Jednym z ważniejszych mechanizmów działania postów jest odblokowanie zablokowanych genów, które znajdują się na chromosomach w jądrze każdej komórki. Grupa amerykańskich badaczy z Uniwersytetu w Madison pod kierownictwem prof. Richarda Weindrucha dokonała odkrycia, że restrykcje kaloryczne przywracają aktywność nieczynnym genom i także enzymom, które są „produktem” genów. Przywrócenie aktywności genom uruchamia regenerację, sprzyja odmłodzeniu, hamowaniu nowotworów i przedłużeniu życia. Czytaj więcej

Prawdą jest jednak, że nie ma prostszej metody na zdrowe życie, niż aktywność fizyczna i przestrzeganie zdrowej, zbilansowanej diety. Oczyszczanie organizmu samymi warzywami i owocami, praktykowane od czasu do czasu, nie może raczej zaszkodzić, ale nie jest też kluczowe.
Trwa ładowanie komentarzy...